Zobacz pełną wersję : Przyszłość motocykli i motoryzacji...
Oglądałem wczoraj Panorame i było tam o furach z niekonwecjonalnymi źródłami napędu.Mówili,że już za 10 lat większość aut na drogach będzie miała napęd elektryczny i stąd moje pytanie:Skoro wszystko będzie na prąd to jak wyobrażacie sobie jazdę elektrycznym motocyklem????Czy np w Suzuki GSXR K17 będzie liczyła się ilość kilowatów a nie jak do tej pory cm3????Dla mnie to chujnia z grzybnią,bo nie ma nic lepszego od dźwięku Yoshimury lub Acrapa,a za 10,20,30 lat jak będziesz jechał to nie będzie praktycznie nic słychać.Jak Waszym zdaniem będzie wyglądała przyszłość za np 20,30 czy 40lat,bo wiadomo,że ropy starczy gdzieś na 40-50lat?Jak temat z dupy to wywalcie :salut:
Wcale nie z dupy.Mi tam się to podoba.Wyobraź sobie 250 km./h i,że Cię w ogóle nie słychać.Tylko świst rozcinanego powietrza.Też może być fajnie.GWiZDKI zrobią furorę
za 10 moze jeszcze nie bedzie tak zle, ale za 30 i w gore to juz moze byc nieciekawie...
hujowo bedzie jak naped bedzie elektryczny lub jakies hydra itp....
ale to juz mnie nie obejmie, za 30 lat to huj im w dupe :fucku: :lol3: :lol3:
Spokojnie! Kurwa, przeciez dzisiaj jezdza sprzety z 1945 roku to w 2073 bedziemy zapierdalac na K7 :D
Włączcie jakikolwiek film z lat 80tych(nawet Back To The Future) i zobaczcie ajk ludizom wydawało sieze bedzie wyglądał świat po roku 2000 i ile to ma dziś wspólngo z prawdą...
Ja myśle ze problem wahy nas jeszcze bezpośrednio nie dotknie ;)
dupa prawda z tymi napędami elektrycznymi, na chwile obecną znaczna większość energii elektrycznej pochodzi ze spalania paliw kopalnianych (węgiel), który tak samo jak ropa też sie kiedyś śkończy, napędy elektryczne będą miały sens jeśli większość energi eletrycznej bedzie pochodziła ze źródel odnawialnych (elektownie wodne i wiatrowe itp.). według mnie przyszłość napędu to ogniwa wodorowe ( bedziemy jezdzić na wode:) )
Włączcie jakikolwiek film z lat 80tych(nawet Back To The Future) i zobaczcie ajk ludizom wydawało sieze bedzie wyglądał świat po roku 2000 i ile to ma dziś wspólngo z prawdą...
Ja myśle ze problem wahy nas jeszcze bezpośrednio nie dotknie ;)
ta tylko życie to nie film.Wszyscy trąbią,że niedługo wyczerpiemy zapasy ropy naftowej,dlatego pytam się jak wyobrażacie sobie życie bez tego surowca i motoryzacje.Temat jest czysto abstrakcyjny,bo nikt nie zna przyszłości.Za np 30lat jak dożyje to będę miał ok 50lat więc nie będę taki stary,tak jak 95% tego forum,więc to nas dotyczy jakby nie patrzeć
będziemy śmigać motocyklami z napędem jądrowym. I wtedy będzie mozna powiedzieć że moto zapierdala. :fucku:
Jak bylem maly myslalem ze za 20 lat , to bedziemy helikopterami latac , na inna planete nie bedzie problemu skoczyc na browara, ze wszystko bedzie zautomatyzowane .A tu przyjezdzam to Polandu a tu patrze jak maluchy jezdzily tak i jezdza i kurwa jakis koles wczoraj zapierdalal po osiedlu fiatem raz ,dwa, piec,i cieszyl miche tak jak dwadziescia lat temu.
Jak bylem maly myslalem ze za 20 lat , to bedziemy helikopterami latac , na inna planete nie bedzie problemu skoczyc na browara, ze wszystko bedzie zautomatyzowane .A tu przyjezdzam to Polandu a tu patrze jak maluchy jezdzily tak i jezdza i kurwa jakis koles wczoraj zapierdalal po osiedlu fiatem raz ,dwa, piec,i cieszyl miche tak jak dwadziescia lat temu.
ta tyle,że za 30 lat może już nie będzie co wlewać do tego malucha :(
Za 20 lat to nas nie bedzie bo spadnie kometa i nas wybije wpizdu:fucku:
Włączcie jakikolwiek film z lat 80tych(nawet Back To The Future) i zobaczcie ajk ludizom wydawało sieze bedzie wyglądał świat po roku 2000 i ile to ma dziś wspólngo z prawdą...
Ja myśle ze problem wahy nas jeszcze bezpośrednio nie dotknie ;)
Wystarczy obejrzeć "Cyborga" lub "Terminatora I" :okay:
Napewno ropy tak szybko nie zbraknie, to nie problem 30 czy 50 lat tylko min. 150!!!
A w telewizji to pierdolą głupoty żeby energię oszczędzać, wodę w kranie itp.
Za naszego życia napewno jeszczę bedzie dużo hybryd, w samą elektrykę bym nie wierzył, jak już to napęd wodorowy. Ale kiedy to bedzię...
Elektryczny napęd - ja pierdole - zobaczycie jak wejdą takie śilniki to będzie dopiero przyspieszenie - 100km/h w 1 sek :D - kiedyś był taki test pokazywali przyspieszenie auta elektrycznego - żaden benzyniak nie miał polotu !!!
jooo xxsliwaxx, ty chyba mówisz o prędkości maksymalnej to 100km/h :|
Sliwa dobrze mówi, silniki elektryczne rozwijają maksymalny moment obrotowy natychmiast, stąd takie dobre przyśpieszenia do 100km/h. Co do prędkości maksymalnej pojazdu autonomicznego (czyli takiego ktory nie potrzebuje na przykład stałego połączenia z linią elektryczną, jak chociażby pociąg TGV czy ICE) to limitem tak naprawdę jest waga źródła energii, czyli w tym wypadku jeszcze baterii. Do napędzania silnika elektrycznego ze sporym momentem obrotowym kręcącego się wysoko by zapewnić również odpowiednią moc przy wyższych prędkościach obrotowych, a co za tym idzie prędkość, potrzebna jest jak narazie ogromna, ciężka bateria. Ale to na pewno się zmieni szybko, a co za tym idzie pojawią się szybko jeżdżące auta i motocykle na prąd.
Jeżeli chodzi o to kiedy zabraknie ropy, to nie byłbym taki pewien że nie nastąpi to szybciej niż myślimy... Ostatnio byłem na sympozjum branży motoryzacyjnej (dzięki mojemu pracodawcy) we Frankfurcie, gdzie gościem był Luigi Colani, bardzo znany designer pochodzenia pół-polskiego, nota bene. Opowiadał między innymi o niesamowitym rozwoju jaki przeżywa branża motoryzacyjna w Chinach. Jeżeli uświadomimy sobie że tam motoryzacja dopiero raczkuje oraz to że Chinczycy bardzo szybko doganiają resztę świata jeżeli chodzi o zarobki i poziom życia, to okaże się że nie tylko będzie to windować ceny ropy do niespotykanych poziomów, ale też i konsumpcja paliw płynnych znacznie się przyśpieszy...
Moim zdaniem najprędzej przerzucimy się na silniki zasilane metanolem, bo to akurat będzie najłatwiej zrobić małym kosztem jeżeli chodzi o producentów samochodów i motocykli, a dodatkowo byłoby to bardzo korzystne jeżeli chodzi o podnoszenie poziomu gospodarczego w krajach 3ciego świata, gdzie dominuje gospodarka oparta o rolnictwo, co byłoby mile widziane przez bogate państwa. Później dojdzie wodór oraz bardzo wydajne, szybkoładowalne i lekkie baterie, ale do tego czasu myślę że moje dzieci pójdą juz na studia :)
Koles tu u mnie na oleju z McDonalda jezdzi(jakos oczyszcza czy cos takiego ten olej) ma jakos przerobionego disla i lata
haha w LIDLU przestali sprzedawac wiecej niz 20 l. na raz !!!! fajnie smierdzi frytkami za takimi ..
według mnie to nie ma sobie po co na razie zawracać tym dupy:yeah:. Co ma być to i tak będzie, A jeżeli ma się zdarzyć to i tak się zdarzy.
BTW : Potrzeba matką wynalazków jak sie skończą paliwa to ludzie coś wymyślą.
A co do samych napędów.. Elektryczny ... co to za motor który jest cichy .. dupa nie motor .. taki bez duszy :(
A wodór jest bardzo drogi i energochłonny w produkcji.
Półśrodkiem mógłby być gaz CNG albo LPG
Kwestia napędu to głównie kwestia wielkich koncernów naftowych, które trzymają cały świat za jaja i kupują wszystkie nowe patenty - silniki spalinowe to przezytek od jakiś pewnie 20 lat no ale przynosi zajebiste dochody i bedzie istniał póki ropa się nie skończy!!!
A odnośnie lekkich i długodystansowych akumulatorów to poszukiwania nowych ogniw (może już są odkryte) no ale po co je wprowadzać na rynek jak można jeszcze tyle kasy z ropy zarobić - tak to dział !!!
Myślę że za kilkanaście lat zacznie się już na dobre odchodzić od paliw kopalnych, a pojawią się też inne technologie wpływające na ograniczanie zużycia energii w transporcie, jak chociażby elektromagnetyczne łożyska do kół. Dwa tygodnie temu oglądałem prototyp takiego własnie łożyska na AGH w Krakowie, aż przyjemnie było popatrzeć i pomyśleć sobie jak będą wyglądały auta i motocykle przyszłości jeżdżące na osiach utrzymywanych we właściwej pozycji bez żadnych strat wynikających z tarcia, bez konieczności smarowania, etc. Nie trudno sobie wyobrazić nawet układy resorowania oparte tylko o łożysko magnetyczne centrujące piastę z perfekcyjną dokładnością po każdej nierówności, bez konieczności stosowania sprężyn i amortyzatorów, z płynną regulacją siły tłumienia na życzenie kierującego...
Wszystko bedzie tak jak teraz, tylko zamiast lac etyline do zbiornika, bedziemy wkladac brylke wegla :banan:
Suzuki NUDA, 1986r. ............................
http://img48.imageshack.us/img48/4537/suzukinudasa2.jpg
szczerze to mi sie ciepło i przyjemnie zrobilo na mysl o takim łożysku
Wcale nie mozna narzekac , elektryki sa spoko
http://www.electrifyingtimes.com/a123/KillaCycle.html
Z tego co wiem takie lozyska sa jeszcze za bardzo energochłonne ale za pare lat... Dungood gdzie Ty to widziales, studiuje na AGH ale nic takiego nam jeszcze nie pokazywali:| Chetnie bym rzucił na to okiem:] Jezeli chodzi o napędy to mysle ze jednak ogniwa wodorowe. Co prawda napędy hybrydowe juz sie sprawdzaja w samochodach ale jakos w moto tego nie widze.
Widzialem to w pracowni na 3. pietrze, zaraz obok sławnej "wieży destylacyjnej" :twisted:
jedno jest pewne - potencjalne osiagi silnikow spalinowych na przestrzeni kilku lat beda olbrzymie, juz teraz prace nad rozrzadem sterowanym elektromagnetycznie sa podobno w bardzo zaawansowanym stadium.
A w kwesti paliw pocieszajace jest to ze jeszcze dlugo nie bedzie paliwa, ktore pozwoli generowac tak wysokie osiagi.. wiec dopoki w kregu naszego zainteresowania pozostaja motocykle sportowe, nie mamy sie czym przejmowac.
sie tam martwicie co bedzie za 30 lat, na wiosne sie rozjebiecie na zwirze lub oleju na zakrecie , po chuj sie martwic na zapas
przecież są też paliwa z roslin itp(nie wiem OCB za bardzo co i jak, ale wiem że poprostu jest to przez kogos ukrywane itp......jak by wprowadzili taki złoty środek to wszystkie koncerny naftowe by padły)..........a po drugie to słyszałem że Buszowi oddaja rope w Iraku wiec nie ma co sie martwić jak zabraknie w Polsce to bede w plecaku dla Was ja przywoził:lol3:
ogladaliscie "ja robot"?film taki sobie ale wyjebana byla scena jak W.S uciekal z jakas tam laska,dookola same jakies dziwne napedy,otwiera garaz i mowi do niej-wsiadaj.laska placze ze to przeciez ma silnik spalinowy i zachwile ryk mv augusty f4...mmmmm.
.. dupa nie motor .. taki bez duszy :(
BORO.A może kup sobie Harleya Davidsona ? Evil ma Electrę do stuntu,pomoże Ci.
Wcale nie z dupy.Mi tam się to podoba.Wyobraź sobie 250 km./h i,że Cię w ogóle nie słychać.Tylko świst rozcinanego powietrza.Też może być fajnie.GWiZDKI zrobią furorę
gepard bedziesz jezdzil i udwal ryk silnika :)) do tego caly w gwizdkach :banan: ja to sobie wyobrazam tak ze bedzie mnie stac na kazde moto z roku 2000 do roku 2010 i bede mial wszystkie te ladowarki elktryczne jak wogole wejda w :dupa:
BORO.A może kup sobie Harleya Davidsona ? Evil ma Electrę do stuntu,pomoże Ci.
O co ci chodzi ??? :lol3::lol3:
Ja tylko mówie że moto bez odgłosu to nie moto przynajmniej dla mnie :weed:
Powered by vBulletin™ Version 4.1.4 Copyright © 2012 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.
Spolszczenie: vBHELP.pl - Polski
support vBulletin