PDA

Zobacz pełną wersję : Koszty stuntu ???



Magnes
22-02-07, 23:10
Po ubieglorocznych bednarach zaczalem sie troszke bardziej zastanawiac czy nie skrecic odrobine w strone stuntu ale nie wiem czy bedzie mnie stac na taka zajawke. Niech starzy wyjadacze powiedza ile to trzeba wydac rocznie na sprzeta zeby conieco pojezdzic. Chodzi mi o naprawy czyli polamane dekle, kierownice itp bo paliwa i innych pierdol nie licze.

Spidi
22-02-07, 23:17
ja powiem krótko- NIE MA TAKIEJ KASY KTÓREJ SIE W TYM NIE DA UTOPIĆ!

To taka studnia bez dna- skarbonka do kórej wkładasz ale z której nigdy nie wyjmiesz...
Prawda jest taka że jak złapiesz zajawke to wydajesz coraz wiecej i więcej.
Im wiecej masz kasy tym wiecej w to wpierdalasz, im masz mniej tym bardziej zaciskasz pasa ale i tak większośc znas niezależnie od grubosci portfela wiecznie ma tam pusto :D
Bycie stunterem oznacza bycie spłukanym ;)

Ale z motocyklami tez jest pdoobnie- zawsze jest coś do zrobienia, zawsze na coś człek odkłada itp.
Stunt sam w sobie nie jest wcale taki kosmiczny jesli chodzi o koszta w porównaniu z normalną jazdą a jest tani w porównaniu z jazda po torze.
Jak masz wiecej kasy to zaczynasz częsciej jeździć z motorem na ustawki itp a to bardzo dużó kosztuje(paliwo na dojazd, noclegi, żarcie, melanże).
Ale ja nie żałuje ani jednej złotówki na to wydanej i większośc chłopaków podejrzewam myśli podobnie...

Magnes
22-02-07, 23:22
Wlasnie chodzi mi takie porowanie jak uzyles czyli z normalna jazda. Wg mojego myslenia wyglada to tak ze precluje - wydaje jakas tam kase na moto; pajacuje - wydaje jakas tam kase na moto + znow wydaje kase bo co chwile pierdolne glebe i trzeba cos wymienic + wydaje kase bo cos pierdolnie z racji tego ze ostro daje w komin.

Spidi
22-02-07, 23:25
ale jak wiesz że będziesz dawał w komin i sie wywracał to sie na to przygotowujesz...
robisz klatke, zdejmujesz co zbędne i cenne, minimalizujesz koszta, nie przejmujesz sie bzdurami i na nie nie wydajesz kasy a jak dbasz o moto i nie masz wyjątkowego pecha to koszty klamek, podnżków czy jakiegoś dekla od czasu od czasu albo nowej klaty nie są takie makabryczne.

Oczywiście jak chcesz sie uczyć w tempie takim jak amerykańce to musi cie być na to stać ale tak u nas mało kto jeździ.

p.uzio
22-02-07, 23:41
koszta ida w doł ale płyn OLEJ KLOCKI BENA MELANZE PIWO JAZDA MELANZE PIWO JAZDA MELANZE PIWO HAMU;LCE SPRZEGLO KLAMKA KOłO OPONA MELANZE PIWO OPONA SPRZEGLO OLEBENA...... I TAK DO ZAJEBANAIA

Ordi
23-02-07, 01:40
Koszta zależą od tego jak do tego podchodzisz - tak jak mówił Spidi - masz hajs to ładujesz w to więcej, aby np motor lepiej wyglądał (i chodził) i na wiecej wyjazdów. Jak nie masz hajsu lub oszczędzasz to najgorszy jest poczatek (jak wszedzie) - klatka, stekaż, ewentualnie szeroka kiera. Potem mozna w miare ograniczyc koszta na spawaniu a nie kupowaniu nowych części :] Co do gleb to sa nie uniknione - predzej czy później (sam sie o tym przekonałem). Dlatego najlepiej zrobic klatke raz a dobrze :]
Mówiac krótko - masz hajs to ładujesz w moto, wyjazdy i alkohol
Nie masz hajsu - robisz po kosztach, ograniczasz alkohol, dziwki, narkotyki i nowe czesci i robisz po kosztach i też śmigasz.

Stunt nie jest wcale droższy od zwykłej jazdy ale za to daje dużo więcej frajdy i czuje się że żyje (chociaż prawde mówiąc to czasem po imprezach to czuję się jakbym umierał :lol3: ) :okay:

BAXXX
23-02-07, 08:55
tak jak chlopaki pisali, koszty nie musza byc duze, to wszytsko zalezy jak do tego podejdziesz, mozesz kupic F2 za 2,5tysia dolozyc 1-1,5 i bedziesz mial juz dobra dzide i pojezdzisz, podstawa to musi cie to krecic nic na sile

Suchy
23-02-07, 09:11
Czyli z kosztami jest mniej wiecej tak jak myslalem, a nawet lepiej. A co jest najwaziejsze przy rozpoczynaniu? Zaciecie i zafascynwoanie stuntem czy talent? A ja bede robil mniej wiecej tak jak Ordi pisze. Poluje teraz na jakas f2, do tego klatka, stelaz na poczatek. Pozniej sie cos bedzie myslalo

Spidi
23-02-07, 09:24
Najważniejsza jest zajawka i chęć dążenia do jakiegoś celu...
Jak tego nie czujesz to nie ma sie po co w to pchać bo zabraknie ci siły i ochoty do brnięcia do przodu.
Talent to tylko mały procent tego co składa sie na ostateczne umiejętnosci- poprostu jednemu coś przychodzi łatwiej inny musi poświęcić na to samo wiecej czasu.
Wszystko wymaga wyjeżdżenia i wyćwiczenia.

simpson
23-02-07, 14:41
jak dla mnie to wogole lekko z dupy temat.

Jak sie mozna zastanawiac i kolkulowac oplacalnosc jazdy na gumie? jak tego chcesz to zaczynasz to robic na sprzecie jaki masz, jak chcesz to robic lepiej zmieniasz sprzet na bardziej odpowiedni do tego. Jak jezdzisz i Ci sie to podoba to w miare mozliwosc rozwijasz swoje moto i siebie poprzez czestsze jezdzenie, jak Ci to nie odpowiada to pierdolisz to w baniak i sobie preclujesz.

Wedlug mnie jakbys mial kiedykolwiek cos tam stuncić to juz bys to robil a nie sie nad tym zastanawiał, wiec sobie odpusc, bo sobie tylko klopocików zbednych narobisz :)

frog
23-02-07, 16:31
Pewnie że można wykalkulować...

Podzielmu grubość bierznika opony, przez liczbę moli zawarych w pynie hamulcowycm dodajmy do tego koszty paliwa pomnożone przez masę proszku do prania zuzytego do oczyszczania przpoconych skarpetwk używanych podczas jazdy na gumię i wychodzi piękny wynik:

Koszty stuntu w ciągu roku to od 1500 - 150 000 000 zł. :okay:

Magnes
23-02-07, 19:48
simpson ja nie mialem do czynienia ze stuntem i nie wiem czy w sezonie na stunt-koze nie wydaje sie czasem 10000; jezeli stuntjazda nie odbiega kosztami od preclowania to jest spoko ale jesli musze w huj siana dolozyc zeby jezdzic a nie stac w garazu z rozjebanym sprzetem to faktycznie odpuszcze

junior
23-02-07, 20:16
Jak to można przeliczać? Jak każde hobby i na to mozna wydawać i wydawać... końca może nie być.. Będziesz miał super moto, ochraniacze, busa do przewozu zachcę Ci sie drugiego moto na zmianę na maksa można wydac na to kasy.

Zaczynając musisz pamiętać o najważniejszych sprawach:

- jakieś oponki, płyny, paliwo
- klatka!!!
- koszty naprawy po upadkach dekle, spawania, prostowanie felg,zawiecho
- trzeba też zainwestowac w jakies ochraniacze i kask, bo jak się nie wywrócisz to sie nie nauczysz:)

z czasem modyfikujesz moto, to zębatka, prosta kiera, 12o'clock, HB, malowanie aerografem:)

Za to wszystko zapłacisz kartą Master Card, wrażenia wiadomo

BEZCENNE:)

Lukasz_Se
23-02-07, 21:24
simpson ja nie mialem do czynienia ze stuntem i nie wiem czy w sezonie na stunt-koze nie wydaje sie czasem 10000; jezeli stuntjazda nie odbiega kosztami od preclowania to jest spoko ale jesli musze w huj siana dolozyc zeby jezdzic a nie stac w garazu z rozjebanym sprzetem to faktycznie odpuszcze
Wszystko zalezy od tego jak powaznie sie za to wezmiesz...i musisz sie pogodzic z tym ze motocykl nie bedzie w stanie igielka, wiec najlepiej darowac sobie drobne naprawy. Sam sie troche boje o moj portfel, w chuj ciezko mi odlozyc na ta jebana F2 i nie chcialbym potem bulic kasy od starych caly czas, mam nadzieje ze sam bede w stanie placic za swoje przyjemnosci...

cygan
23-02-07, 21:33
...nie wystarczy samo przygotowanie moto do freestyle'u. Jak nie bedzie Tobie wychodzilo, beda mizerne efekty, to momentalnie Ci sie odechce. Wiem sam po sobie ze jak tluczesz jakis trik i opornie idzie to czlowieka dopada jakas straszna stagnacja, niechec..... Samozaparcie jest na pierwszym miejscu. Jak czegos chce to wkladam max wysilku i nakladow by osiagnac zamierzony cel- jeszcze raz: SAMOZAPARCIE nr1

Pazur
23-02-07, 21:50
Stunt nie jest tani ze względu na alkohol wypijany w Borsku czy gdziekolwiek.
Wyjątkiem są Cygan, Ordi i Erni, którzy nie piją alko, tylko Tymbarki, przez co nie ponoszą tak olbrzymich kosztów jak inni ;-)

kacper
23-02-07, 21:53
...nie wystarczy samo przygotowanie moto do freestyle'u. Jak nie bedzie Tobie wychodzilo, beda mizerne efekty, to momentalnie Ci sie odechce. Wiem sam po sobie ze jak tluczesz jakis trik i opornie idzie to czlowieka dopada jakas straszna stagnacja, niechec..... Samozaparcie jest na pierwszym miejscu. Jak czegos chce to wkladam max wysilku i nakladow by osiagnac zamierzony cel- jeszcze raz: SAMOZAPARCIE nr1

SAMOZAPARCIE nie wystarcza jak sie ma hu...e moto Cyganek,ręce opadają i sie myśli jak oni to robią(wygląda łatwo przeciesz)a same przeszkody

Domin
24-02-07, 00:28
jesli jestesmy przy kosztach i Borsku chcialbym wiedziec jak wyglada organizacja powiedzmy tam na miejscu co z noclegami (ceny dostepnosc) i jakies dodatkowe info co i jak jesli mam w planach naprzyklad wypad na weekend.

Maku
24-02-07, 00:37
tak jak chlopaki pisali, koszty nie musza byc duze, to wszytsko zalezy jak do tego podejdziesz, mozesz kupic F2 za 2,5tysia dolozyc 1-1,5 i bedziesz mial juz dobra dzide i pojezdzisz, podstawa to musi cie to krecic nic na sile

Oj ja bym sie kłucił, bo dałem 2 tys zł za f2 a juz po przerobce na gotowo kosztuje mnie ponad 8 :] (Licze moto z przeróbką)
Kosztów eksploatacyjnych itd. sie nie liczy bo tego nie da sie przewidziec :D

BAXXX
24-02-07, 10:15
F2 wyjdzie cie 8 kola ?? to sporo !! 2 razy bym sie zastanowil czy brac takiego sprzeta, zreszta niewazne, koszty trzeba ponosic to norma, chcesz byc dobry trzeba duzo jedzic a paliwo tez kosztuje

turbis
24-02-07, 15:00
Ja mialem f2 i to byl ogromny blad (wiecznie gasla w pionie ,przerywala ,zalewala sie-mimo pompy paliwa) teraz mam f3 i jest 100razy lepiej.Ale w porownaniu z f4i czy 636 to niestety straszne ciezkie gowno-ale to tylko moje zdanie

Suchy
24-02-07, 15:30
ajjj.. a jak jest u innych? prosze o jakies wypowiedzi. Bo juz nie wiem czy szukac f2 czy cos innego

Lukasz_Se
24-02-07, 16:15
Ja mialem f2 i to byl ogromny blad (wiecznie gasla w pionie ,przerywala ,zalewala sie-mimo pompy paliwa) teraz mam f3 i jest 100razy lepiej.Ale w porownaniu z f4i czy 636 to niestety straszne ciezkie gowno-ale to tylko moje zdanie
To az dziwne, farias dawal na F2, recil cyrkle bez rak juz z 10 lat temu i jakos nie narzekal, mowil nawet ze przez jakis czas na wtryskowcach gorzej mu szlo niz na tej F2...

Pazur
24-02-07, 16:43
To az dziwne, farias dawal na F2, recil cyrkle bez rak juz z 10 lat temu i jakos nie narzekal, mowil nawet ze przez jakis czas na wtryskowcach gorzej mu szlo niz na tej F2...

komu mówił? Tobie? Bo ja 1szy raz słyszę...

Bolo
24-02-07, 16:56
komu mówił? Tobie? Bo ja 1szy raz słyszę...

Pazur do mnie też raz w niedziele po obiedzie Farias dzwonił i tak mówił oj tak, tak :twisted:




:lol::lol:

Lukasz_Se
24-02-07, 17:33
komu mówił? Tobie? Bo ja 1szy raz słyszę...
Sam pisal na stuntlife:fucku:

cygan
24-02-07, 17:40
ajjj.. a jak jest u innych? prosze o jakies wypowiedzi. Bo juz nie wiem czy szukac f2 czy cos innego F3- minimum, ale wlasnie ciezki w porownaniu z F4. W F2 ponoc halasuje rozrzad przy dluzszym pionowaniu......

Ordi
24-02-07, 18:26
Stunt nie jest tani ze względu na alkohol wypijany w Borsku czy gdziekolwiek.
Wyjątkiem są Cygan, Ordi i Erni, którzy nie piją alko, tylko Tymbarki, przez co nie ponoszą tak olbrzymich kosztów jak inni ;-)
Ej ej! Wcale tak nie jest :bija: W bednarach najebaliśmy sie że miło :banan: Ale zrobiliśmy to sprytnie i w miare tanim kosztem - :weed: + apsynt w kilka osób i banie max każdy miał :fucku: Na drugi dzień jak ja każdego nienawidziłem... :o_O: :lol3: :lol3: :lol3:

Suchy
24-02-07, 19:55
F3- minimum, ale wlasnie ciezki w porownaniu z F4. W F2 ponoc halasuje rozrzad przy dluzszym pionowaniu......
To juz w huj sam nie wiem. Na f3 nie wykimnie kasy a starczyloby mi na f2. Wiec teraz juz sam nie wiem czego szukac:|

Mor
24-02-07, 23:13
skoro nie masz kasy na f3 to bierzesz f2. po co zadawac glupie pytania? mysle ze na sc28 dam rade wykrzesac cash, ale nie wyda z 929, co wybrac?

d0lek
25-02-07, 23:25
mysle ze wiekszosc ludzi zaczyna od normalnej jazdy a dopiero potem gdy im to nie wystarcza to ida bardziej w strone stuntu. Zauwazylem ze dla wielu ta bariera do przelamania jest to ze maja ladny motocykl i raz chca uczyc sie freestylu a raz posmigac do odciecia miedzy autami i na prostych. Najlepszym rozwiazaniem byly by 2 moto ale wiadomo ze to jeszce wieksze koszty. Tez na poczatku nie moglem sie zdecydowac bo i jedno i drugie to super zajecie, wkoncu sie zdecydowalem i do tego jeszcze moja gleba przekonala mnie w strone stuntu. Poskladalem wszystko do kupy i wyglada jak przed gleba ale motor i tak zostaje w wersji psa. Wiem ze bede miec wieksza satysfakcje z takiej jazdy niz skonczyc na drzwiach jakiegos samochodu w miescie. Tak to u mnie wyglada:)

Krystian
01-03-07, 21:36
nie stac mnie na stunt

acsledz
01-03-07, 23:25
To az dziwne, farias dawal na F2, recil cyrkle bez rak juz z 10 lat temu i jakos nie narzekal, mowil nawet ze przez jakis czas na wtryskowcach gorzej mu szlo niz na tej F2...

Ja tez odniosłem takie wrazenie,ostatnio troche zaczolem stuncic na f5 i na poczatku sie wkorwiałem ,co kawalek gleba srednio to wszystko wychodzilo,ale teraz widze konkretne postepy zaczolem sie przestawiac.
F2 pozornie bardzo podobna do f3 ale od strony technicznej to inne moto,mnie f2 tez gasla zalewala,a f3 malina wszystko idzie zrobic.

p.uzio
01-03-07, 23:46
Ja tez odniosłem takie wrazenie,ostatnio troche zaczolem stuncic .
a cos Ty za jeden??????????? kazy teraz stunci ..... pamietaj jakzaczynasz to musisz duzo gazu dawac......
Kurwa jak Ty Sledz zaczyanasz -tak to nazywasz- to ciekawe kiedy ja zaczne "stuncic":bija:
pozdrawaim miszcz kangurów