Zobacz pełną wersję : Sezon na parkingu - co myślicie?
wychodzi na to ze nie bede mial w sezonie gdzie trzymac sprzeta,teraz jest bardzo daleko w garazu.blisko mam 2 parkingi strzezone ale sprzet jest w miare nowy i nie chcialbym zeby jakies kilkudniowe deszcze go atakowaly.chcialbym go w (miare )poszanowac i nie wiem czy jakis dobry pokrowiec uratowalby sytuacje czy raczej macie jakies inne pomysly.trzymalem juz tak poprzedniego sprzeta i w sumie nic mu nie bylo ale ten kosztowal mnie rok tyrania za granica i chcialbym nim pojezdzic kilka lat albo i wiecej
urzekla nas Twoja historia,
najlepiej przykryj sprzeta kamizelka , koniecznie pomaranczowa bo zielone przpuszczaja troche w szwach...
i pewnie zmarznie biedny... przeziebi sie i nie bedzie mogl krwi oddac...
bidny.
kilka lat sradem 7,5 nie wiem jak to zrobisz :D
olo jak masz pisac takie gowna to wypierdalaj-mowie o tym ze jak leje non stop to elektryka zamaka i wilgoc lapie itp chyba ze masz taka wiedze ze moze byc ciagle zalany woda i nic mu niebedzie to ok,ja widzialem kumpla yamahe po 2sezonach takiego stania i juz niewrocila nigdy do formy.gdybym mial gowno do katowania obdarte itp to by mnie to walilo
SZERYF rusz banią zanim cokolwiek zapytasz na tym forum, tematy z tzw. dupy nie są tu mile widziane
a jak ci przewody zamokną to nie płacz............. chłopaki nie płaczą
nie zalozylem tematu zeby zlapac posta tylko mam z tym problem i kminie co tu zrobic,jak jest z dupy to wyjebcie
ja pierdole to wstawiaj go na balkon a jak pada to stoj z parasolem.
kurwa moto kupiles czy figurke z cukru,
jestes jednym z tych megamotocyklistow co nie wyjada jak sa chmury bo moze moto zmoknie, to lepiej w domu posiedziec??
kurwa moto jest do jazdy, dobijania, naprawiania a nie srania sie o lakier czy troche wilgoci.
zreszta nie kumam co ma sie dziac z moto jak stoi na dworzu (pokrowiec zalatwia wszystko), przeciez chyba jest projektowany do tego tez..
fizzer przestal 2 tyg. pod schodami na przelomie stycznia/lutego w zeszlym roku. I sezon przelatal bez zadnego klopotu..
gazniki sie rozregulowaly.
Zawsze go możesz wstawić do domu :twisted:
Temat z dupy
ja jezdze nawet jak jest zero stopni albo pada deszcz bo lubie po prostu jezdzic -temat mozna zamknac ,pokrowiec zalatwi sprawe,swoja droga pamietam raz jak wracalem w taka ulewe ze wode mialem na wysokosci tarcz chamulcowych i z dziewczyna w dodatku -jak tir nas mijal to czulem sie jak w basenie ale stara cbr-ka dala rade
Powered by vBulletin™ Version 4.1.4 Copyright © 2012 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.
Spolszczenie: vBHELP.pl - Polski
support vBulletin