Zobacz pełną wersję : Wypadki... kilka rad, może się przyda
Mam takie pytanie, zastanawiam sie jak powinnien się zachowac kierowca moto widząc nieuchronne zderzenie? macie jakies rady? wiem ze cięzko analizowac sytuację jak ma sie dosłownie sekundę na reakcję (obym nigdy nie musiał), ale moze z doświadczeń wypadkowiczów uda się komuś uniknąc większych uszkodzeń.
czyli jak? wyskakiwac z moto? kłaść go na glebe?
...własnie wróciłem do domu po zaliczonym highsidzie (tak to sie chyba nazywa) poprostu przód puscił na winklu w mocnym złozeniu i chuj 15m szorowanka i jebnięcie w krawęznik " KOCHAM MÓJ CRASH CAGE "... a co do twojego pytanka to mysle ze nie ma recepty ...:bija:
...własnie wróciłem do domu po zaliczonym highsidzie (tak to sie chyba nazywa) poprostu przód puscił na winklu w mocnym złozeniu i chuj 15m szorowanka i jebnięcie w krawęznik " KOCHAM MÓJ CRASH CAGE "... a co do twojego pytanka to mysle ze nie ma recepty ...:bija:
to sie nazywa uslizg przodu...
highside to kiedy tylna opona w winklu traci przyczepnosc i nagle ja lapie a ty wyaltujesz jak z procy w powietrze....nikomu nie polecam
rady?ja bym dawal w heble ile wejdzie i trzymal sie moto...
najpierw on dostanie a potem ja
i nos różaniec w kiermanie:twisted:
Mi się wydaje że najlepiej kłaść moto...
ja sie trzymalem moto i kolana mocno zdarlem
Mi się wydaje że najlepiej kłaść moto...
Klasc i zapierdalac jak najdalej od niego. Odepchnac sie jeszcze jak da rade wlasnie przy polozeniu.
Mam takie pytanie, zastanawiam sie jak powinnien się zachowac kierowca moto widząc nieuchronne zderzenie? macie jakies rady? wiem ze cięzko analizowac sytuację jak ma sie dosłownie sekundę na reakcję (obym nigdy nie musiał), ale moze z doświadczeń wypadkowiczów uda się komuś uniknąc większych uszkodzeń.
czyli jak? wyskakiwac z moto? kłaść go na glebe?
wydaje mi sie ze przy bardzo malym czasie na reakcje, robimy to odruchowo. nie da sie rozkinic co bedzie lepsze kiedy masz niecala sec na reakcje. nie ma tez dobrej recepty, wszystko jest uzaleznione od zdarzenia - czasem pojdziesz razem z moto i juz 'zostaniesz' na miejscu, za drugim razem spadniesz i spotkasz jakas przeszkode na swojej drodze i tez 'zostaniesz'... Jak to w zyciu, szczescie i pech - na takie akcje nie mozesz bezposrednio wplynac.
temat nie potrzebny bo i tak jak juz bedziesz lecial to nie bedziesz sie zastanawial co te zjeby na SP pisali; trzymac sie moto czy spierdalac ??
Przy większych prędkościach hamowanie to śmierć. Lepiej wykonać jakiś manewr... - uprzedziłem wypowiedź Geparda :)
I nie lądować z gumy na skręconej kierownicy bez amorka! :lol: tak jak kiedyś ja to zrobiłem :salut:
Ale tak naprawdę to nie można przewidzieć co by się w danej chwili zrobiło...dzieje sie co sie dzieje sie wtedy. I chuj.
jak kilka postów wyżej. wypadki sie zawsze zdarzają i trzeba miec tego swiadomosc jezdząc na moto. a jak nie to grac w szachy. pzdr
nie tracic glowy zawsze nawet z najgorszej sytuacji moze byc jakies wyjscie mozna sie gdzies wcisnac czy nawet wychamowac nie mowie tu o predkosci 200
nie ma recepty na unikniecie gleby poprostu trzeba kontrolowac wszystko jak sie jezdzi i cwiczyc hamowanie bo to chyba najwazniejszy manewr w jezdzi na moto ja wiem napewno ze nie naciska sie gwaltownie przedniego hebla bo kolo traci przyczepnosci i gleba na bok <sprawdzone>
Zdaję sobie sprawę ze to tylko chwila i robi się pewne rzeczy instynktownie...ale mimo wszystko pytam ...widzisz ze nie wyhamujesz i masz w kogoś wypiepszyc (nie wazne czy w tył czy na czołówkę), zdecydowalibyscie się heblowac i kurczowo trzymac moto( 100 proc czołówka) czy jednak próbujesz się katapultowac i liczysz na to ze jakos bokiem , górą kij wie jak przelecisz i sie tylko pożdzierasz
CO Ty... odruch jest taki że hamujesz w takiej sytuacji bo wydaje Ci się że poprzez hamowanie jest jeszcze jakis ratunek... Ale ja tak kiedyś właśnie rozkminiałem jakbym leciał na czołówke.. czy człowiek jest w stanie przed uderzeniem wyskoczyć z motocykla...
jak juz jebnie w samochod to napewno wyskoczy
Płaskownik
31-03-07, 22:34
Na to nie ma recepty.Ja sobie koduje żeby trzymać łapy przy sobie.Tylko manekiny wychodzą cało.
ja mam pytanko: po chuj jest amor skretu przy jezdzie na gumie? zeby jak jest skrecony na sztywno nie skrecala kierownica??
zalezy ile masz czasu na wyskoczenie.jak wyjedzie ci puszka to nawet sie nie zastanawiasz nad wyskoczeniem tylko juz lecisz w powietrzu.ale tez moze wyjechac a tobie uda sie wyhamowac i ja ominac.moim zdaniem zalezy od sytuacji co masz zrobic i co zdarzysz zrobic.duzo sytuacji i duzo odp.jak mi wyjechala puszka to odrazu zaczelem hamowac i uciekalem na lewo bo wyjechala z prawej strony i tylko widzialem tico i jak juz lece w powietrzu.a pozniej jak bylem na asfalcie.mialem szczescie ze przelecialem przez maske i zachaczylem biodrem o slupek od szyby.bo jak bym wlecial w drzwi to bylo by nie ciekawie.
chyba najlepiej hamowac do ostatniej chwili. zawsze predkosc bedzie mniejsza...
z reszta... nawet jak sie wylozysz to raczej szybciej sie nie zatrzymasz a mozesz wyladowac przed moto i wtedy jest problem.
Ja mam dziwny nawyk podczas lotu a przynajmniej w jej poczatkowej fazie odbic sie od moto i leciec jak najdalej od motoru bo jak przygniecie to pozamiatane.
ale temat-jak juz przestalem myslec przed jazda o konsekwencjach jazdy teraz bede myslal ponownie :hang: :d
tez tak macie ???? bardzo ciekawa rada ze strony geparda zeby probowac omijac :dontknow:
wczoraj mialem "szime" (niewiem jak to sie pisze) i myslalem ze ze juz bedzie ostra gleba. jedynka guma 2ka i 3 pizda, był uskok oderwało sie koło przednie i w tym czasie skrecilem kier. :o_O: w pierwszym momencie oparłem łokcie o zbiornik i ile mialem sil w rekach to trzymalem kier. UDAŁO sie. dzialo sie to przy 160-180 km/h. nie zycze tego nikomu. pozdrawiam
ja mam pytanko: po chuj jest amor skretu przy jezdzie na gumie? zeby jak jest skrecony na sztywno nie skrecala kierownica??
zajebiscie potrzebny przy szybkim gumowaniu ,przy zejsciu z gumy przy duzej predkosci ,jezeli nie masz prostej kierownicy to poczujesz tylko szarpniecie i zapierdalasz prosto ....a jak go nie masz i spadniesz przy 180 na dwa koła i chuj wie np .bedzie boczny wiatr po wyjezdzie np.zza przeszkody ...to sobie sam odpowiedz
...ja spadalem przy 160 i wydawalo mi sie ze mam prosto kiere..;/ myslalem ze juz pozamiatane uczucie jakby ktos kopnal z calej sily w kolo wyrywa z rak kiere i czekasz wtedy tylko az przestanie telepac.. serce w dupie;/
ale prawda jest taka że im więcej kilometrów przerobisz tym będziesz miał większe doświadczenie i pewne odruchy sam nabędziesz dlatego pytanie się co by było gdyby coś tam jest bez sensu poza jedną sprawą kurwa zawsze spierdalaj od moto jak najdalej!!!! :salut:
no tak. w takiej sytuacji to tylko działa tak zwana REAKCJA ODRUCHOWA.
po 10 czołówce z autem na bank dojdziecie do trafnych wnoiskow, wtedy nam opowiecie :D
ja tam zawsze probuje omijac , dwa lata temu zabraklo mi moze z 10 cm i bym ominal, wyjebalem ocierajac sie o auto i uwazam ze to duza opcja niz pierdolnac salto przez maske (auto mi wymusilo pierwszenstwo) bo i tak wybilo mnie troche w gore i sie poobijalem, ale nawet przy 30 na godzine wysiadka przez samochod konczy sie zajebiscie wyokim lotem...
...mi w zeszłym roku wymusił pijany małolat na komarku ,wyjechał na srodek jezdni ,ja jechałen za nim i nie wiedziałem z której strony go ominąc ...bo nie byłem w stanie przewidzie co zrobi ..podniosłem tylko nogę do góry i obciął mi wydech w R1 - na wysokosci mojej kostki .:mlotek: ... a jak mnie potem ręka bolała. Według mnie nie ma recepty bo kazda sytuacja na drodze jest inna !!!
A apropo shimmy. Reagować na to jakoś gazem? dać więcej odpuścićczy wogóle nic nie robić i modlićsięo utrzymanie kiery?
silno trzymac kierownice a o gazie zeby odpuscic nie ma czasu myslec:eek: nie pamietam czy odpuszczalem czy nie. ale serce to ja w gardle mialem. ufff.
Apropo wypadków http://akuma.ru/article.aspx?control=controls/article/article.ascx&uid=4943
Uwaga bardzo drastyczne!!! Zwróćcie uwagę na to gdzie stoi lampa a gdzie motor. :hang: aż żal patrzeć... :(
A apropo shimmy. Reagować na to jakoś gazem? dać więcej odpuścićczy wogóle nic nie robić i modlićsięo utrzymanie kiery?
przy shimmy nawet nie myślisz o manecie tylko ściskacz kierownice z całej siły i się modlisz żebyś dzwona nie zaliczył
kiedys lecialem R1 po trasce nie mialem amorka wyprzedzalem auto po lekkim łuku mialem 5 bieg i 130km/h jak na garbie zlapalem shime to otarłem sie o busa.. gdyby sie nie uspokoila to byl by trup.. kiedys tez wjechal bym do lasu bo po jakiejs chujowej drodze jechalem i przed ostrym winklem zlapalem taka shime ze mi rama kolana poobijala.. shima to scierwo i kto moze niech sie uzbroi w amorek
jak sie komus chce czytac to prosze bardzo z jakiejs ksiazki
Koncentracja na prostej"
Jedziesz cichą uliczką w terenie zabudowanym. Ruch jest niewielki, nawierzchnia czysta. Doskonale widzisz ulicę przed sobą. Dojeżdżasz do skrzyżowania, gdzie widok na boki zasłaniają żywopłoty. Naciskasz przedni hamulec i sprawdzasz czy poprzeczną drogą nikt nie jedzie. Czy nie ma rowerzystów lub przechodniów. Ulica jest pusta Dodajesz gazu. Jedziesz spokojnie dalej.
Nagle tuż przed kolejnym skrzyżowaniem, z ukrytej między garażami bocznej uliczki na środek drogi wyskakuje samochód. Ostro ciągniesz za dźwignie przedniego hamulca. Niemal łapiesz poślizg. Niestety, nawet najlepsza technika nie uchroni cię przed kolizją. Twoje przednie koło wbija się w lewe drzwi samochodu. Dokładnie w momencie, gdy kierowca samochodu naciska hamulec.
Nie trać koncentracji na odcinku między skrzyżowaniami
Wiesz, że skrzyżowania są niebezpieczne. Wiesz również, że gdy trzeba się szybko zatrzymać, należy używać przedniego hamulca. Łatwo jednak zapomnieć, że do głównych dróg dochodzą niewielkie, boczne uliczki. Większość z nich jest taka wąska że nie widać czy coś po nich jedzie. Statystki wskazują, że 13 procent wszystkich wypadków z udziałem motocykli ma miejsce przy bocznych uliczkach lub drogach wyjazdowych. Stanowią one również 17 procent wszystkich śmiertelnych wypadków motocyklowych.
Dojeżdżając do bocznej uliczki należy zachować taką samą ostrożność, jak na ruchliwym skrzyżowaniu. Jeśli zmniejszysz prędkość z 60 do 45 km/h, droga hamowania skróci się dwukrotnie. Możesz również jechać blisko linii środkowej drogi. To zapewni ci lepszą widoczność. Pamiętaj, że zareagujesz o wiele szybciej, jeśli cały czas będziesz trzymać dłoń na dźwigni przedniego hamulca.
"Czy te oczy mogą kłamać"
jedziesz ruchliwą, szeroką, miejską ulicą. Trzy pasy w każdą stronę, do tego ciągnący się na całej długości pas do skrętu w lewo. Chcesz skręcić w lewo do dużego centrum handlowego. Kiedy dojeżdżasz do celu włączasz lewy kierunkowskaz. Zjeżdżasz na pas do skrętu. Redukujesz bieg, żeby być gotowym do manewru. Szybko oceniasz odległość od samochodów jadących z przeciwka. Sprawdzasz także wyjazd z centrum handlowego i przejścia dla pieszych. Pojazdy z przeciwka są jeszcze dosyć daleko, natomiast na wyjeździe stoi jakiś samochód, wyraźnie gotowy, by włączyć się do ruchu. Łapiesz kontakt wzrokowy z kierowcą. Wiesz, że cię widzi, więc spokojnie wchodzisz w zakręt. Pochylasz motocykl. Stopniowo dodajesz gazu. Nagle samochód dodaje gazu i wyjeżdża wprost przed ciebie, skręcając w lewo. Naciskasz hamulec. Oba koła wpadają w poślizg. Udaje ci się zatrzymać na centymetry przed samochodem. Tamten przyspiesza i odjeżdża. Pamiętałeś o ocenie sytuacji, wszystko sprawdziłeś, zredukowałeś bieg, więc gdzie popełniłeś błąd ?. To proste - założyłeś, że skoro kierowca cię widzi, a ty masz pierwszeństwo, to nie przyjdzie mu do głowy, by wyjechać nagle na drogę.
Lepiej wyjść na wariata, niż dać się rozjechać.
Żeby uniknąć kolizji, musisz zwracać uwagę na zachowania innych pojazdów i być gotowy do zejścia im z drogi. Ważniejsza od złapania kontaktu wzrokowego z kierowcą jest uważna obserwacja przednich kół jego auta. Musisz dostrzec, że samochód rusza do przodu. Zawsze, kiedy czeka cię potencjalne ryzykowna sytuacja, warto trzymać lekko naciśniętą dźwignię przedniego hamulca, żeby w razie czego szybciej zahamować. Jeśli już lekko wciskasz, hamulec masz większe szanse ostro zahamować, nie tracąc kontroli nad motocyklem - nawet w skręcie.
"Poślizg na strzałce"
Właśnie zjeżdżasz z estakady. Droga zjazdowa doprowadza cię do skrzyżowania. Masz czerwone światło. Delikatnie zaczynasz hamować. Jednocześnie pochylasz motocykl na wirażu. Kiedy się prostujesz - hamujesz ostrzej.
Nagle przednia opona traci przyczepność. Odjeżdża w bok. Puszczasz przedni hamulec. Chcesz odzyskać równowagę. W tym momencie tylne koło też traci przyczepność. Nie odpuszczasz tylnego hamulca. Nie chcesz przewrócić się na bok. Udaje ci się wyhamować. Jednak przednie koło już wjechało na pas poprzecznej drogi. Na szczęście inni kierowcy zauważyli cię i nie doszło do kolizji.
Białe strzałki bywają śliskie jak lód
Następnym razem rozsądnie będzie przyjrzeć sie przylepionej do nawierzchni białej strzałce wyznaczającej kierunek jazdy. Takie znaki często są zrobione z trwałego, ale śliskiego plastiku. Materiał może być szczególnie niebezpieczny, jeśli jest zroszony olejem lub wodą. Staraj się jechać tak, by koła minęły strzałkę bokiem. Jeśli nie da się uniknąć wjechania na białą powierzchnię, zahamuj mocniej na prostym odcinku przed strzałką. Kiedy opony znajdą się na niebezpiecznej nawierzchni, puść hamulec. To pozwoli ci zachować przyczepność.
miałem seryjny amorek,dawał rade tak sobie.Teraz wsadziłem Arrowa i nie ma porównania.Żadnej nawet najmniejszej szimy!Dobry amor to podstawa przy szybkiej gumie.
jak sie komus chce czytac to prosze bardzo z jakiejs ksiazki
Koncentracja na prostej"
Jedziesz cichą uliczką w terenie zabudowanym. Ruch jest niewielki, nawierzchnia czysta. Doskonale widzisz ulicę przed sobą. Dojeżdżasz do skrzyżowania, gdzie widok na boki zasłaniają żywopłoty. Naciskasz przedni hamulec i sprawdzasz czy poprzeczną drogą nikt nie jedzie. Czy nie ma rowerzystów lub przechodniów. Ulica jest pusta Dodajesz gazu. Jedziesz spokojnie dalej.
Nagle tuż przed kolejnym skrzyżowaniem, z ukrytej między garażami bocznej uliczki na środek drogi wyskakuje samochód. Ostro ciągniesz za dźwignie przedniego hamulca. Niemal łapiesz poślizg. Niestety, nawet najlepsza technika nie uchroni cię przed kolizją. Twoje przednie koło wbija się w lewe drzwi samochodu. Dokładnie w momencie, gdy kierowca samochodu naciska hamulec.
Nie trać koncentracji na odcinku między skrzyżowaniami
Wiesz, że skrzyżowania są niebezpieczne. Wiesz również, że gdy trzeba się szybko zatrzymać, należy używać przedniego hamulca. Łatwo jednak zapomnieć, że do głównych dróg dochodzą niewielkie, boczne uliczki. Większość z nich jest taka wąska że nie widać czy coś po nich jedzie. Statystki wskazują, że 13 procent wszystkich wypadków z udziałem motocykli ma miejsce przy bocznych uliczkach lub drogach wyjazdowych. Stanowią one również 17 procent wszystkich śmiertelnych wypadków motocyklowych.
Dojeżdżając do bocznej uliczki należy zachować taką samą ostrożność, jak na ruchliwym skrzyżowaniu. Jeśli zmniejszysz prędkość z 60 do 45 km/h, droga hamowania skróci się dwukrotnie. Możesz również jechać blisko linii środkowej drogi. To zapewni ci lepszą widoczność. Pamiętaj, że zareagujesz o wiele szybciej, jeśli cały czas będziesz trzymać dłoń na dźwigni przedniego hamulca.
"Czy te oczy mogą kłamać"
jedziesz ruchliwą, szeroką, miejską ulicą. Trzy pasy w każdą stronę, do tego ciągnący się na całej długości pas do skrętu w lewo. Chcesz skręcić w lewo do dużego centrum handlowego. Kiedy dojeżdżasz do celu włączasz lewy kierunkowskaz. Zjeżdżasz na pas do skrętu. Redukujesz bieg, żeby być gotowym do manewru. Szybko oceniasz odległość od samochodów jadących z przeciwka. Sprawdzasz także wyjazd z centrum handlowego i przejścia dla pieszych. Pojazdy z przeciwka są jeszcze dosyć daleko, natomiast na wyjeździe stoi jakiś samochód, wyraźnie gotowy, by włączyć się do ruchu. Łapiesz kontakt wzrokowy z kierowcą. Wiesz, że cię widzi, więc spokojnie wchodzisz w zakręt. Pochylasz motocykl. Stopniowo dodajesz gazu. Nagle samochód dodaje gazu i wyjeżdża wprost przed ciebie, skręcając w lewo. Naciskasz hamulec. Oba koła wpadają w poślizg. Udaje ci się zatrzymać na centymetry przed samochodem. Tamten przyspiesza i odjeżdża. Pamiętałeś o ocenie sytuacji, wszystko sprawdziłeś, zredukowałeś bieg, więc gdzie popełniłeś błąd ?. To proste - założyłeś, że skoro kierowca cię widzi, a ty masz pierwszeństwo, to nie przyjdzie mu do głowy, by wyjechać nagle na drogę.
Lepiej wyjść na wariata, niż dać się rozjechać.
Żeby uniknąć kolizji, musisz zwracać uwagę na zachowania innych pojazdów i być gotowy do zejścia im z drogi. Ważniejsza od złapania kontaktu wzrokowego z kierowcą jest uważna obserwacja przednich kół jego auta. Musisz dostrzec, że samochód rusza do przodu. Zawsze, kiedy czeka cię potencjalne ryzykowna sytuacja, warto trzymać lekko naciśniętą dźwignię przedniego hamulca, żeby w razie czego szybciej zahamować. Jeśli już lekko wciskasz, hamulec masz większe szanse ostro zahamować, nie tracąc kontroli nad motocyklem - nawet w skręcie.
"Poślizg na strzałce"
Właśnie zjeżdżasz z estakady. Droga zjazdowa doprowadza cię do skrzyżowania. Masz czerwone światło. Delikatnie zaczynasz hamować. Jednocześnie pochylasz motocykl na wirażu. Kiedy się prostujesz - hamujesz ostrzej.
Nagle przednia opona traci przyczepność. Odjeżdża w bok. Puszczasz przedni hamulec. Chcesz odzyskać równowagę. W tym momencie tylne koło też traci przyczepność. Nie odpuszczasz tylnego hamulca. Nie chcesz przewrócić się na bok. Udaje ci się wyhamować. Jednak przednie koło już wjechało na pas poprzecznej drogi. Na szczęście inni kierowcy zauważyli cię i nie doszło do kolizji.
Białe strzałki bywają śliskie jak lód
Następnym razem rozsądnie będzie przyjrzeć sie przylepionej do nawierzchni białej strzałce wyznaczającej kierunek jazdy. Takie znaki często są zrobione z trwałego, ale śliskiego plastiku. Materiał może być szczególnie niebezpieczny, jeśli jest zroszony olejem lub wodą. Staraj się jechać tak, by koła minęły strzałkę bokiem. Jeśli nie da się uniknąć wjechania na białą powierzchnię, zahamuj mocniej na prostym odcinku przed strzałką. Kiedy opony znajdą się na niebezpiecznej nawierzchni, puść hamulec. To pozwoli ci zachować przyczepność.
kurwa co to za jebana opowiesc ,co to jest ???:o_O::o_O::o_O::o_O::o_O::o_O::o_O::o_O:
z jakiejgos artykulu strategie uliczne :) :] wiem ze brzmi to jak nauka jazdy ale jak ludzie chca czytac jak jezdzic 200 i nie miec wypadkow no to coz...ja nie licze ze przez cale zycie nik mi nie wyjedzie w kapeluszu ticiem z bramy podworka albo polonezem z podporzadkowanej
...człowieku co ty za brednie czytasz , mnie na egzaminie na prawko kilka lat temu chcieli ojebac ,bo podpierałem sie na skrzyzowaniu prawa noga a mialo byc lewa ....:o_O::o_O::o_O: bo tak napisali w jakims przepisie .WYJEB TA GAZETE
dobra rada z doswiadczenia moze nie ktorz ja juz znaja.A mianowicie nie probowac odbic sie noga jak sie traci panowanie nad moto szczegolnie nad 50cc ;) grozi gipsem na 4 tygodnie :)
Ciakawe opowiesci misiekrf :)
dobra rada z doswiadczenia moze nie ktorz ja juz znaja.A mianowicie nie probowac odbic sie noga jak sie traci panowanie nad moto szczegolnie nad 50cc ;) grozi gipsem na 4 tygodnie :)
Ciakawe opowiesci misiekrf :)
a ja ze trzy razy uratowalem sie tak z pewnej gleby po uslizgu przodu przy stopi, a ze noga mnie nakurwiala tydzien to inna sprawa, ale plastiki uratowane <lol>
:fucku:
no ja nie mialem tyle szczescia i teraz pluje sobie w brode po kiego grzyba noge wystawialem :) pierwsza mysl byla ze nie chcialem sie pobrudzic i pizdzika rozwalic tacie :) ale pozniej to mialem sam ochote te gowno rozwalic :)
opowiesci dziwnej tresci ...wiem ja ich nie pisalem ale jak ktos pyta sie i chce zostac asem bezpiecznej jazdy to niech czyta ;]
a ja wczoraj wracam sobie spokojnie z kolezanka z lotniska w modlinie i doslownie pare km przed domem na pieknej drodze w szczerym polu wyskakuje mi zajac! jechalem powolusku moze z 70 (teren znam jak wlasna kieszen ale co z tego...) i katem oka zauwazylem to bydle:/ biegl w druga strone ale nagle skrecil i napiera na mnie! to wszysko dzialo sie w ulamkach sekund (bylo ciemno) no i odbilem delikatnie moto w prawo i prawdopodobnie gdyby nie to to przejechalbym skubanca. a tak to uderzylem go (chyba w leb, bo twardo bylo) noga a konkretnie palcami ktore de facto napierdalaja mnie do tej pory:/ no i zabilem zajaca...nawet nie chce myslec co by sie stalo gdybym go przejechal i nie daj Boze wypierdolilbym sie z nia. nie darowalbym sobie tego do konca zycia...ale na szczescie nic powaznego sie nie stalo:) nigdy nie wiadomo co wyskoczy na droge czy to katamaran czy zajac czy inne cholerstwo...
kiedy przejechalem po psie hornetem, jebany juz dalej nie poszedl a ja zlapalem taka shime ze prawie sie osralem ze stresu... to wszystko tak przy 120 a ja w krotkim rekawku .. lol..
ja kiedys tak butem jeza rozjebalem ze mialem jego flaki na bucie :D
A czy ktoś z Was przywalił w dzika ... ?
Bo ja owszem ...
czapla powiedz lepiej czego ty jeszcze nie zaliczyles :))
Kaśki z IIa ... ;/
A po za tym wszystko :banan:
dzisiaj na zlocie na bemowie jakis koles odbil od parady jechali ulica i przyjebal w samochod z tego co slyszalem reanimowali go ale raczej nic z tego....odobno w belchatowie tez ktos sie roztrzaskal...wie ktos cos?
dzisiaj na zlocie na bemowie jakis koles odbil od parady jechali ulica i przyjebal w samochod z tego co slyszalem reanimowali go ale raczej nic z tego....odobno w belchatowie tez ktos sie roztrzaskal...wie ktos cos?
no to ladnie ktos przykozaczyl :salut:
, zawsze mowilem ze te parady to poroniony pomysl :lol3:
no to ladnie ktos przykozaczyl :salut:
, zawsze mowilem ze te parady to poroniony pomysl :lol3:
Bo jak się robi taką paradę że podobno było 4 tyś. sprzętów no to moim zdaniem powinno się przez ten czas zamknąć te ulice przez które ona przejeżdża.
Ja miałem podobną sytuacje jak wy, przy ~50km/h przejechalem kota po czym pobiegł dalej i jakaś babka sie do mnie pruła, że jej kota przejechałem :lol3:
Bo jak się robi taką paradę że podobno było 4 tyś. sprzętów no to moim zdaniem powinno się przez ten czas zamknąć te ulice przez które ona przejeżdża.
Nie da się tak zrobić bo całe miasto by sie sparalizowało jakby zamkneli ulicę - taką mamy jebaną komunikację. W częstochowie było ponoć około 12K maszyn i ruchu nie zamkneli ale było git !!!
kumpel przyfastrygowal w sarne... wybiegla mu prosto pod koleczko - niestety w takim przypadku nie mial czasu nawet nacisnac hamulca... sunal sie prawie 100m po przeciwnym pasie - na szczescie nie bylo ruchu bo bylo by ciezko :(
Zauwazylem ze zlapanie shimy jest mozliwe rowniez podczas normalnej jazdy-garby, nierownosci, tak wiec amorek to chyba rzecz prawie konieczna...nawet dla tych ktorzy nie gumują :)
Siema!
Czy rozne moto maja rozne tendenje do shimmy?Znaczy sie jeden model wpada latwiej a drugi nie?
Pozdro!
Siema!
Czy rozne moto maja rozne tendenje do shimmy?Znaczy sie jeden model wpada latwiej a drugi nie?
Pozdro!
tak...........
Moja 954 napierdala kierownica jak pojebana przy odkrecaniu na pelna moc..
i wlasnie to w 954 jest takie podniecajace :banan:
hehee.co do zwierzakow ze dwa lata temu byla na sprzedaz vfr po pierdolnieciu w losia czy cos takiego.laska jebnela salto(z tego co pisala),przod rozjebany w mak a boki nie ruszone bo...moto zostalo w losiu i nie wyjebalo na bok.lasce podobno nic:lol3:
Co do shimy - to czy postawienie prosto kierownicy podczas opadania kola na asfalt rozwiaze problem??? Czy raczej wplyw na to maja inne czynniki??????
darek zx12
23-05-07, 12:44
co do dzwonow to moge tylko napisac ze duzo sie nie da zrobic sie wydaje ze ulamki sekund nas dziela miedzy zyciem a smiercia,ja przy mojej czolowce na r6 z samochodem zdolalem tylko czarna kreske od chamowania za mna zostawic wiecej nic niewiem wiem dopiero jak ludzie moto ze mnie sciagali ,tak myslac szansa na jakies dzialania typu zeskoczenie itd.zero szans moim zdaniem,pozdro
2007 most impressive screensaversmyscreensavers.info
MELANZ_666
23-05-07, 16:44
Szima To Kurestwo Jebane....nic Jak Tylko Mocno Kiere Chwycic I Ciagnac Do Siebie....
A Przy Innych Przypakach Ktorych Mialem Kilka To Szczescie Szczescie I Jeszcze Raz Szczescie......i Tego Wam Zycze......hujki:]
LIPA :
http://www.torun.com.pl/aktualnosci/news-3715,motocyklista-nie-zyje.html#dalej
Co do shimy - to czy postawienie prosto kierownicy podczas opadania kola na asfalt rozwiaze problem??? Czy raczej wplyw na to maja inne czynniki??????
Nigdy nie ustawisz kierownicy prosto co do milimetra. A przy złych wiatrach nawet małe skręcenie kierownicą przy opadaniu wywoła shime.
A czynników które moga wywołać shimę to jest tysiące... nierówna droga, hujowy asfalt itp.
Gepcio ostatnio pisał że sam się bawi wywołując shimmy bo musi krwa nudzi:bija:
Moze chce rozkminic ta wielka tajemnice shimmy :lol3:
niech sie bawi to kiedys rozkmini tajemnice zdartego dupska na asfalcie :D
Jak wam trzepie kierownica to wystarczy gazu troche odjac.. Przod sie dociazy i przestaje trzepac..
Jak wam trzepie kierownica to wystarczy gazu troche odjac.. Przod sie dociazy i przestaje trzepac..
tego jeszcze nie slyszałem
jesli chodzilo by o dociazenei przodu to znaczylo by ze uzycie od razu przedniego hamulca tez bedzie sprzyjające hmm...
"metoda" Ernesta jest ok, przynamniej u mnie zawsze działało, tzn. ciągle żyje więc to dowodzi jej skuteczności:]
Przy większych prędkościach hamowanie to śmierć. Lepiej wykonać jakiś manewr... - uprzedziłem wypowiedź Geparda :)
To ja już nic nie dodam.
TEORIA SYNCHRONIZACJI CZASU Simpsona & Geparda
----------------------------------------------------
Jadąc do Borska omal 2 razy nie mieliśmy czołówki.Raz to nie pamiętam dlaczego a drugi raz wjechaliśmy do tunelu z zakrętem i już z niego wyjeżdżając nacięliśmy się na auto z przeciwka.Gdybyśmy 2 sekundy później wsiedli do auta 100 km. wcześniej to by nas nie było.Gdybym o 2 sekundy później skończył srać 5 godzin wcześniej w domu to by nas też nie było...
WNIOSKI:
Cokolwiek nie zrobicie i jakich umiejętności nie posiadacie jest coś takiego jak synchro czasu (*trochę jak przeznaczenie ale to nie to).Pamiętajcie,że w tym czasie kiedy Wy zakładacie kask,jakiś koleś gdzieś najebany wyjeżdża właśnie swoim żukiem na bazar z kapustą.
Sztuka polega na tym,żeby go nie spotkać w tej samej czasoprzestrzeni.
CO ZROBIĆ ŻEBY GO NIE SPOTKAĆ
MIEĆ FARTA !!! *Fart to w speedingu 70 % sukcesu.Jednym się kończy drugim nie.
Zauważyłem,że im bardziej się wkręcam nienawiścią do ludzi tym mam go więcej.Coś zgodnie z zasadą ZŁEGO NIC NIE RUSZY.Czyli jak się wkurzam to robię szybsze rzeczy.Być może to adrenalina ale ja to nazywam PRZEKORĄ CZASOPRZESTRZENI.
GRYZAKOWE UNIKI
Tak.Chłopak ma rację i mnie uprzedził.Trzeba jeździć tak (nawet cholernie szybko),żeby mieć zawsze margines manewru.Czyli nie napierać na skrzyżowanie z widocznym stojącym samochodem 200 km.h,bo zmniejszacie sobie wtedy tzw. ZAPAS CZASOPRZESTRZENI.
Co do slalomu między autami to trzeba mieć zawsze centymetry luzu.I mało tego rzucać moto na boki,żeby je wyczuć co może zrobić.Jak jest zwrotne.
Hamowanie w panice to śmierć.Na kładzenie motocykla nie ma czasu.Jedyna możliwość to przelecieć górą dlatego zalecam wstać o ile nie lecicie na ciężarówkę.No i jeśli macie czas na wstanie.
Ale UNIK i bycie na niego gotowym to podstawa.
I trzeba to trenować.
W zrozumieniu TEORII UNIKÓW bardzo pomagają Gwiezdne Wojny i lot myśliwców w korytarzach Planety Śmierci.To o to właśnie chodzi.Dlatego zimą należy dużo grać w gry,które wspomagają CZAS REAKCJI.
Jak widać wszysto rozbija się o CZAS.NIE WOLNO ZNALEŹĆ SIĘ W NIEWŁAŚCIWYM MIEJSCU O NIEWŁAŚCIWYM CZASIE !
no to teraz gepard zes przyjebał.... ide bo mój laserowy miecz
gram na playstation w granturismo i superbike mozna naprawde pocwiczyc reflex no i symulacje jazdy tylko nie wiem czemu jakis pacan na interi napisal ze te osoby ktore szaleka przy kompie w need for speed czy tego typu gierki w jakims tam tescie drogowym mialy sredniu gorszy czas reacji o pol sekundy nie wiem czemus skorot takie gierki cwicza reflex
Siema!
Czy rozne moto maja rozne tendenje do shimmy?Znaczy sie jeden model wpada latwiej a drugi nie?
Pozdro!przejedz sie suzuki tl1000r to sie dowiesz czemu jest krolem shimmy....a co do metod wychodzenia z shimmy to nie slyszalem ze wskazane jest hamowac w takich predkosciasch lekko popuscic gaz wg to wszystko mocno zaprzec sie kulosami o bak i sztywno trzymac kierownik i albo sie uda albo nie
a co macie na podmuchy wiatru?? bo tak zginął zapewne mój ziomek...przy wyprzedzaniu cysterny dostał wiatru i cofnęło go .....
xxxxxxxxxxxxxxx xxxxxxxxxxxxxxx
winiu daj numer kom do kosy
To możecie zapytać od dzis Kosy jak sie ucieka przed moto (80km/h) .. i jak potem sie czuje jak moto po tobie przejeżdża :P
heheheh
kosa dzis na zamkniętym w krk wyjebał przy lądowaniu z highchair
obojczyk złamany ... pieta cos tez zjebana toche zdrapek a po zatym ok :)
moto kulturalnie zaparkowało oparte o barierkę bez strat :P
ogólnie humor mu dopisuje :P
bylem u niego w szpitalu oto kilak fot :P
http://img102.imageshack.us/img102/2299/20070617004yb7.th.jpg (http://img102.imageshack.us/my.php?image=20070617004yb7.jpg)
http://img148.imageshack.us/img148/3461/20070617005ur3.th.jpg (http://img148.imageshack.us/my.php?image=20070617005ur3.jpg)
http://img148.imageshack.us/img148/6836/20070617006nn3.th.jpg (http://img148.imageshack.us/my.php?image=20070617006nn3.jpg)
http://img524.imageshack.us/img524/8008/20070617007aw0.th.jpg (http://img524.imageshack.us/my.php?image=20070617007aw0.jpg)
http://img69.imageshack.us/img69/2081/20070617008js9.th.jpg (http://img69.imageshack.us/my.php?image=20070617008js9.jpg)
dziekuje bardzo drogi Dawidzie
ten to ma przejebane z tym obojczykiem; na bednarach tez mu poszedl
Kurwa, niech sie szybko wyleczy bo myslalem ze w tym sezonie troche zamiesza...ostro w chuj...
ten to sie ma... niech wraca szybko do zdrowia :burnout:
Ło kurwa! Kosynier fajo! Wracaj do zdrowia kurwa! :okay:
Cos ten twoj obojczyk poechowy jest ale nie boj nic, zrosnie sie i znowu ogien kurwa ogien!
No dobrze,a teraz z innej beczki moi kochani.Jeśli już wyjebaliście i umieracie na drodze oto kilka rad dla prawdziwych dżentelmanów:
1.Nie charcz.Charczenie jest nie ładne i głupio wyglądasz puszczając z gardła bąbelki krwi.Umierać trzeba ładnie
2.Nie sikaj w kombinezon,bo potem w szpitalu będą się z Ciebie śmiali,że masz brudny kombinezon.
3.Jeśli chcesz być naprawdę TRENDY i COOL to na pewno masz ze sobą swój własny worek na zwłoki z nazwą Twojego motocykla lub logiem Dainese.Prawdziwi dżentelmeni umierają tylko w workach DAINESE.Żeby ułatwić służbom porządkowym ich ciężką pracę,łaskawie wstań lub podczołgaj się do motocykla.Wyjmij swój własny worek i się w niego wsuń.
4.Dobrze,jest również zadzwonić do banku i wszystkich którym wisisz kasę i powiedzieć im CHUJ WAM W DUPĘ :okay:
5.Trzymając się za głowę zapominasz o tym,że nie masz już nogi.Trzymaj się za nogę lepiej.
6.Pamiętaj,że czeka Cię seria palenia świeczek na wszystkich forach oraz,że banda typów będzie pisać,że to nie Twoja wina,bo Ty tylko napierdalałeś 250 km/h na biednego typa,który Cię nie zauważył.Jakby to było takie dziwne.Także,choć to tylko i wyłącznie Twoja wina,że nie dałeś sobie MARGINESU CZASOPRZESTRZENI (patrz porady wujka powyżej) to i tak zrobią z Ciebie aniołka.Jesteś niewinny.
Tak oto przygotowany udajesz się w drogę w dwa miejsca w zależoności od wariantu który się sprawdzi.
Wariant na 1 (NIEBO)
Miejsce dla ciot.Perspektywa wieczności z palantami klepiącymi paciorek przeraża jeszcze bardziej niż jedzenie kolacji z posiadaczem Harleya Davidsona.
Wariant nr 2 (NICOŚĆ)
Fajne miejsce bo nawet nie wiesz,że w nim jesteś,bo Cię nie ma,a w związku z tym,że Cię nie ma to nie wiesz a czego oczy nie widzą tego sercu nie żal.
Ach jest jeszcze WARIANT nr 3 (uratują Cię)
PRZESRANY NA MAXA ! Umierać dwa lub więcej razy.Już przezyłeś cały stres związany z umieraniem a tu te chuje Cie budza i mowią,że dalej zyjesz.I znowu dzwonią TE CHUJE Z BANKU !!!! :bija:
jebac dainese. tylko alpinestars. :D
ale Gepard ma gejowsko-lanserski styl. jak kozaczki, to tylko Sidi, jak torebka, to Versace, lub Dolce i Gabana...
/jestem juz w domu... lipa w chuj :/
ale Gepard ma gejowsko-lanserski styl. jak kozaczki, to tylko Sidi, jak torebka, to Versace, lub Dolce i Gabana...
W odróżnieniu od Evila,który jak buty to tylko SPECU typu kalosze alpinestara a jak rękawiczki to najlepiej jednopalczaste :fucku:
Ach jest jeszcze WARIANT nr 3 (uratują Cię)
PRZESRANY NA MAXA ! Umierać dwa lub więcej razy.Już przezyłeś cały stres związany z umieraniem a tu te chuje Cie budza i mowią,że dalej zyjesz.I znowu dzwonią TE CHUJE Z BANKU !!!! :bija:
ja tam zadnego stresu zwiazanego z umieraniem nie mialem bo nawet mi do glowy nie przyszlo ze jest az tak zle. bylem tylko "lekko zaniepokojony" zupelnym brakiem czucia nogi od kolana w dół i jej nienaturalnym ulozeniem.
nie ma zadnego stresu zwiazanego z umieraniem po wypadku bo przewaznie jestes nieprzytomny a nawet jesli jestes przytomny to nie zdjaesz sobie sprawy z zagrozenia. a w banku maja cie i tak w dupie bo przy kredycie ubezpieczony jestes
:lol3: Hahahah Gepard zabiłeś mnie, przeczytałem to wszystko swojej starej i teraz brechta :lol: dobre :ok:
ja wolę też worek Astars'a :) :lol:
worek A-Stars w kolorze czarnym, z czerwonymi wszywkami byłby śliczny!
Gepard ale Ty jesteś popierdolony ! :D :lol3:
uśmiałem się jak świnka morska z chomika :P
a dla ubogich, worek Nitro :yyy:
/jestem juz w domu... lipa w chuj :/
no to opowiadaj co cie boli :]
no ogolnie czuje sie bardzo chujowo... kostki nie widac cala stpoa fioletowa... obojczyk zlamany, lokiec i bok przerysowany... wszystkie kosci czuje i miesnie...;/
jechalem na hc i jakos kurwa mi sie zblokowal gaz...machnelo mna do tylu ja wcisnalem na maksa hampel i w tym momencie odblokowal sie gaz... zajebalem o ziemie i upadlem przed moto... zaczalem sie turlac i moto na mnie wjechalo....no i generalnie chujnia... tomek mowil ze buzer zmasakrowany na nic... jakbym go nie zalozyl to bym skore zostawil na asfalcie...;/
Dzieki wszystkim za slowa otuchy i smsy a wszczegolnosci Tobie Winiu za umilenie mi czasu w szpitalu...;) Ordi wielkie thx za zajecie sie moto, no i mojej kochanej siostrzyczce za wszysto!!!!
buziaczki .., nie płakuchaj kosuniu
buziaczki .., nie płakuchaj kosuniu
:fucku: :fucku: :fucku:
a dla ubogich, worek Nitro :yyy:
Takich kolesi to nawet nie warto chować jak to się mawia pod kolumną :lol3:
Kosa wyliźnij no sie szybko bo sezon w pełni :okay:
Odnośnie wyjścia z shimmi to bardzo pomaga hamowanie tylnym hamulcem.
Mialem ze 3 ostre sytuacji i wlaśnie hamulec tylny ratowal mi dupę.
Wszystkie sytuacje dotyczyly ostrej jazdy nas szlifierze: 2xR1 i 1x fajer w oryginale...
Moje nowe zdrapki
http://img508.imageshack.us/img508/2661/img4702sx2.jpg
http://img359.imageshack.us/img359/2934/img4701in6.jpg
I najgorsze...:/ odbita pięta... lekarz powiedział że z miesiąc nie stane na pięte... :/
http://img401.imageshack.us/img401/8292/img4703wy5.jpg
sie gra sie ma
zrastaj sie szybko, jeszcze sezonu sporo zostalo
Współczucia :?
Ale slipy masz sexy :)
Byłeś w butach na moto, czy w adaśkach jakiś ... ?
1 i ostatni raz bylem wlasnie w adasiach... 1 raz... zawsze w alpinach smigalem :/
tylko sie dobrze ubespieczyc !!!!!!!!
darek zx12
23-06-07, 19:53
kosa jesteś twardy jak rambo,jak widze te rany to aż mnie zabolało,wracaj syzbko do zdrowia stary!!!
kosa jesteś twardy jak rambo,jak widze te rany to aż mnie zabolało,wracaj syzbko do zdrowia stary!!!
A mnie zabolało wczoraj jak bylem na zamknietym i tomek 600 jebiąc stopala przy 80kmh złapał potęzną shimme z ktorej nie wiem jak wyszedł... a zabolało mnie tak dlatego że on jeźdźi w spodeenkach i koszulce... ja jakbym nie miał przy mojej glebie buzera... to nie chce myśleć...
ja mialem buzer,kask,rekawice,skorzane spodnie,ochraniacze na kolana, podpaske ze skrzydelkami i tampax w dupie i chuja mi to kurwa pomoglo ...
Kilka dni temu koles miał niemiły strzał w Rumii, dojezdzał do poprzedzajacego auta w korku , a jadacy za nim pan w audi napierdalał przez telef. i sobie nie zauwazył niebieskiej zx12r , zajebał mu w tył przygniótł do auta z przodu .....i po wszystkim nawet chuj w butach go nie przeprosił. Najgorsze ,ze mój koles poczekał na "władze " i zakonczyło sie na mandacie dla kierowcy auta ....a przeciez wydaje mi sie , ze jakies delikatne wstrzasnienie mózgu czy inne cós mógłby wymyslec ?
No pewnie, że mógł wymyśleć. I dalej może.
Kiedy moja stara pracowała na KMP. koleś przyszedł w kołnierzu, by zgłosić, że wczorajsza kolizja w której brał udział, to jednak wypadek, ponieważ dostał w jej skutek urazu ;] No i dostał później też, odszkodowanie itp., itd., ...... prosta sprawa. Szczegółów jednak nie znam
Kilka dni temu koles miał niemiły strzał w Rumii, dojezdzał do poprzedzajacego auta w korku , a jadacy za nim pan w audi napierdalał przez telef. i sobie nie zauwazył niebieskiej zx12r , zajebał mu w tył przygniótł do auta z przodu .....i po wszystkim nawet chuj w butach go nie przeprosił. Najgorsze ,ze mój koles poczekał na "władze " i zakonczyło sie na mandacie dla kierowcy auta ....a przeciez wydaje mi sie , ze jakies delikatne wstrzasnienie mózgu czy inne cós mógłby wymyslec ?
no ja właśnie uniknąłem raz takiego strzalu, juz pisalem od tym na SP, koleś mnie tylko ślizgnął bokiem bo stałem między pasami na szczęście... kurwa co Ci ludzie mają w tych baniach!?!?!?!?! nie przyjemne to musi być jak ktoś Ci robi z dupy garaż :-|
Kilka dni temu koles miał niemiły strzał w Rumii, dojezdzał do poprzedzajacego auta w korku , a jadacy za nim pan w audi napierdalał przez telef. i sobie nie zauwazył niebieskiej zx12r , zajebał mu w tył przygniótł do auta z przodu .....i po wszystkim nawet chuj w butach go nie przeprosił. Najgorsze ,ze mój koles poczekał na "władze " i zakonczyło sie na mandacie dla kierowcy auta ....a przeciez wydaje mi sie , ze jakies delikatne wstrzasnienie mózgu czy inne cós mógłby wymyslec ?
i Ty tego nie wiesz? nie przykladasz sie w pracy :P
ma 7 dni na zgloszenie ze cos mu sie stalo.
przeciez mogla go glowa rozbolec w domu dopiero, poszedl do lekarza i juz...
i Ty tego nie wiesz? nie przykladasz sie w pracy :P
ma 7 dni na zgloszenie ze cos mu sie stalo.
przeciez mogla go glowa rozbolec w domu dopiero, poszedl do lekarza i juz...
to on jest z tych co powinni to wiedziec ,penia chyba czy co , a propos w "12" ramy takie same do pizdy jak w "9" stelaz do zegarów wyrwał kawał ramy ....:pila:
http://ziza.ru/2007/07/02/ja_dumaju_po_kartinke_ponjatno_chto_budet_dalshe_. html
co za debil w tym aucie ,wyjechal mu hehehe
koles za mocno chyba witał widownię heheheh
ja wczoraj mialem dzwona na moto :/ jechalem takim dobrym asfaltem i widzialem ze jest zakret to zwolnilem i jechalem ok 50km/h zwolnilem jeszcze bardziej bo zobaczylem ze jest piasek na zakrecie i odbilem w lewa strone, tak ze jechalem srodkiem drogi, zza zakretu wyskoczyla mi kolsiowa samochodem i jechalem na czolowe :/ troche odbilem do prawej ale przychaczylem ja klatka i polecialem w powietrze... ona jechala dosc szybko to mnie troche wyzucilo... na szczescie mam tylko rozciete (juz zaszyte) kolano i zbite, ale tak zbite ze nie moge chodzic :/ jak przyjechaly psy to mowili co robic zebym mial bez lipy czyli byli w porzadku. Teraz tylko czekam na wezwanie do sadu... odroczki podobno nie dostane, tylko nie wiem co z ubezpieczalnia... orientuje sie ktos czy jak motor byl ubezpieczony i sie walnelo w cos bez prawka to tez wyplacaja? bo jak nie to lipa :/ bo rozwalilem jej maske, szybe przednia, blotnik, boczek , drzwi, lusterko , lampe przednia i wiecej sie nie przygladalem :P
YYyyyyyyyyyyyyyyyyyy to chujuwka :? Ważne że Ty cały, i pewnie moto też w miare bo nic o tym nie wspomniałeś. A z tym czy wypłacają z OC jak bez prawka będzie dzwon to Ci nie pomogę, bo po prostu nie wiem. Cud że takie małe obrażenia :| przy czołówce :o_O:
Cud że takie małe obrażenia :| przy czołówce :o_O:
glupi zawsze ma szczescie ;) no a w moto poszla klatka, kierownica, klamka sprzegla, dzwignia biegow sie pokrzywila, dekiel troszke pekl i to chyba tyle... ale nie wiem dokladnie bo nawet sie nie przygladalem
Masz farta.. grunt ze ty caly jestes:). Bo czolowka wiec moglo byc nieciekawie. Widze ze uszkodzenia obu samochodu dosc powazne. Dobrze ze trafiles na takich gliniarzy;)
No to trochę rozjebany moto, ale chuj tam, się zrobi się :) Będzie ok, spoko policja była, to wszysto bedzie na pozytyw, zobaczysz ;]
Własnie...I tak dobrze jest. Zdrowie najwazniejsze. Sprzeta wyklepia a glowy by ci juz nie wyklepali:P Bedzie git.
a mi jakby było mało to wczoraj auto staremu rozjebałem... cud że nic nie jechało z przeciwka bo by było ciężko...
Cios za ciosem :| lipa straszna pewnie u starszego? :?
kurwa!!!!!! :/ okazalo sie ze ja musze placic za naprawe tego samochodu co w niego walnelem :/ ubezpieczalnia nie wyplaca odszkodowan jak ktos jechal bez prawka :/ a jak sie nie dogadam z kolesiowa co w nia walnelem to jeszcze ubezpieczalnia ze mnie sciagnie w huj kasy :/ lipa na calego :/ kurwa!!! a mialem zmienic moto :/
kurwa!!! a mialem zmienic moto :/
Kurwa wlasnie chcialem napisac ze moto miales zmienic kurwa :/ Chujowo na maksa. Wspolczuje Ci stary!
kurwa!!!!!! :/ okazalo sie ze ja musze placic za naprawe tego samochodu co w niego walnelem :/ ubezpieczalnia nie wyplaca odszkodowan jak ktos jechal bez prawka :/ a jak sie nie dogadam z kolesiowa co w nia walnelem to jeszcze ubezpieczalnia ze mnie sciagnie w huj kasy :/ lipa na calego :/ kurwa!!! a mialem zmienic moto :/
...kto ci to powiedział ,ze musisz płacic za naprawe auta ? Jest taka instytucja jak "undusz gwarancyjny "i nawet jak ktos wogule nie ma OC to oni płaca za szkode ( jak polcaje jebna cie bez OC to własnie na ich konto idzie kasa ) wiec nie wydaje mi sie ,zebys musiał tak poprostu wygarnac z kieszonki kaske na naprawe ... idz do radcy prawnego bo moze chca cie wyruchac !!!
tylko jak jest wyplacalny (czyli rodzice) to babka bedzie wolala zalozyc mu sprawe cywilna niz walczyc o wyplate z fundusz gwarancyjnego...
sprobuj sie dogadac, moze babka miala AC, niech naprawi AC a Ty jej pokryjesz znizke ktora stracila z tego tytulu ..
Jeśli fundusz wypłaci odszkodowanie to i tak będzie ścigał winnego o kase.
mi wlasnie o to chodzi zeby ze mnie pozniej ubezpieczalnia nie scigala i nie kazala wedlug ich cen mi sie rozliczac, a tak to rozlicze sie z kolesiowa i napewno lepiej na tym wyjde... troche lipa ze tyle rzeczy jej rozjebalem... :/
...a moze to była współwina albo jaj wina !!!!kto to widział ,ze to ty zjechałes na jej pas a nie odwrotnie ....
widac po tym ze ona zjechala na pobocze i sa jej slady hamowania na jej pasie
To po chuju ta impreza... lepiej sie dogadac. Ja wczoraj mialem wiecej szczescia. Zero strat praktycznie
w łodzi 10 minut temu byl wypadek, niewiem co za motocykl.
motocykl + samochod = 2 osoby w stanie krytyczny, panna z moto i kierowca auta, okolice ulicy traktorowej
w okolicach traktorowej (z tego co pamiętam) kilka lat temu był wypadek, koleś cebrą uciekał z pasażerką przed policją, mówili o tym dużo w tv, nagrane to chyba było na videoradarze, zginał wtedy kierowca moto i kierowca z samochodu (jakaś kobitka), pasażerka z moto podobno przeżyła.
tam jest zajebisty odcinek drogi do aleksandrowa albo konstantynowa, można zapierdalać , problemem są poprzeczne drogi (jak traktorowa) ze światłami przez które często przelatują na czerwonym
tam bardzo czesto jakies ludziska wyjezdzaja...
a ja dzis byłem kurwa ejbana mać do kontroili i jestem załąmany...
Tak wyglądalo złamanie obojczyka tuż po wypadku :
http://img218.imageshack.us/img218/9859/dsc00493sv1.jpg
A tak wyglada dziś :/
http://img473.imageshack.us/img473/913/dsc00494hb4.jpg
Zajebiście, zachciało mi się już gibać... lekarz powiedział że jak całkiem się przełamie to śruby i gips na dwa miechy...
no nie ciekawie ale sruby i 2 m-ce gipsu to pikus. sruby to ja mialem 8 m-cy a teraz bede nosil druciki pewnie grubo ponad rok
ps
a co lekarz mowi na temat tego zielska co ci kosci obroslo? :zab:
Jeszcze ten obojczyk nie wyglada tak zle ;-)
Ja mialem z przemieszczeniem i troche pogruchotany to od razu na stół i drutusa mi wstawili na okolo 2 miechy wlasnie.
Przewalona sprawa z tymi obojczykami do dzis to kurestwo czuje a minelo 5 lat:bija:
Powered by vBulletin™ Version 4.1.4 Copyright © 2012 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.
Spolszczenie: vBHELP.pl - Polski
support vBulletin