Zobacz pełną wersję : dobre rady w podrózy, co zabrac, tricki itp
Wpisujcie co mozna zrobic aby sobie poradzic w cięzki chwilach na drodze
moja rada (znalezione gdzies w necie....ale poprostu mnie rozłożyło....skutecznoscią pomysłu) :
Zawsze wóź ze sobą paczkę prezerwatyw w schowku pod siedzeniem na wypadek gdyby w tarasie skończyła ci się benzyna. Poza wiadomym zastosowaniem 1 gumka może pomieścić nawet do 2 litrów benzyny.
he he he dobre, dobre, nienajgorsze :)
*Nigdy nie kichaj w kasku :lol:
*Nie żeluj włosów przed włożeniem kasku. Weź żel ze sobą :-F
*Woź np. w schowku pod siedzeniem taśmę izolacyjną. Przyda się choćby do przypierdolenia plastików do moto po jakimś szlifie...
...i chuj, jak coś mi sie przypomni to napisze :)
scyzoryk ala MaCgajwer czy jak to sie tam pisze to bardzo przydatne urzadzenie :) zaluje ze kiedys nie mialem takiego cuda jak mi sie linka gazu urwala i musialem najpierw paznokciami ciagac ale one dlugo nie wytrzymaly a pozniej to byl HARD CORE linka w zeby :) na przyszlosc nie polecam nikomu tego :)
portfel z kasą i kartą... :mrgreen:
kilogram pory i główkę kapusty
kwiatek86WHS
29-11-06, 18:24
gibona i poduszkę
myslałem ze uda się stworzyc interesujący i pomocny temat ..ale widzę że koledzy szydercy nie odpuszczą heheheh
A kto tutaj "podrozuje" motocyklem? ;-) Tutaj nie liczy sie ile przejechales ale jak przejechales ;-)
z tymi prezerwatywami to chuj prawda, kazda peka momentalnie bo benzyna uszkadza lateks
k
Ale filar posuwa kozy i owce, wiec i gumy ma grubsze :mrgreen:
MELANZ_666
30-11-06, 09:08
najwazniejsze to miec telefon.....reszta jusz z gorki puzio wyznaje zasade...im wiecej tasmy i trytytki tym lepiej
w wiadomym celu zeby chomika czy jakie inne talatajstwo w razie potrzeby owinac............gepard cos wie o tym :-] :-] :-]
tak naprawde to każdy tak jak lubi...
Ja tam zawsze mam w moto w schowku komplet podstawocycyh narzędzi, troche trytytek, szarą tasme a w kielni wystarczy troche gotówki i karta i można ruszać w świat, gumki też nie zaszkodzi mieć co by w odpowiedniej chwili skupić sie na tym co przyjemne a nie szukaniu najbliższego slklepu czy stacji... :lol2:
ja na podróż wziąłbym Śledzia albo Cygana,
oni umieją wszystko naprawić :weed:
monika/sprezyna
30-11-06, 18:46
telefon do mechanika :)
- trytytki - mój nierozłączny gadżet :lol:
- taśma szara,
- scyzoryk ala McGywer
- siatka (do mocowania np kasku pasażera) - nieraz przydaje się np. gdy ujebie nam się komin :shock: Bodajże ktoś z forum to testował :shock: :lol:
- KASA !!
- telefon komórkowy,
- zapasowe kluczyki do moto !! Zgubiłem raz i wiem co to znaczy :-/
Co do prezerwatyw, to huja one się nadają do paliwa przenoszenia itp !! latex się po prostu rozpuszcza pod wpływem wahy !! :shock:
tak jak spidi napisal - dobrym pomyslem jest miec podstawowe narzedzia typu imbus 5,6 plaski 10tka itp
AEL ZE SPIDI WOZI TO JA JUZ NIE ZAGRACAM SCHOWKA :D
gdybym miał kawasaki tez bym woził :lol:
tya tylko ze mi sie jeszcze ani razu nie przydały- wyjmowalem je może z 10 razy i żeby było smieszniej 8 to były hondy z raz do yamahy i raz suzi... :lol2:
wyjmowalem je może z 10 razy i żeby było smieszniej 8 to były hondy z raz do yamahy i raz suzi... :lol2:
I chuj!!! Wniosek jest prosty! :mrgreen:
Kawasaki rulez 8-) 8-) 8-) 8-)
:-P
Spidi zapomnial dodac ze wyciagal dla hondy............. ale civic :lol2: :lol2: :lol2: :-F :-F
chciałbyś :-P :lol2: ;-)
sam widzialem ;-)
ja na trase 400km woze:
plecak , a w nim kanapki od mamy , portfel z karta kredytowa i nie liczna gotowka, iPODa ze sluchawkami i chusteczki higienicznie.
komplet narzedzi ktory byl w R6 od nowosci bo raz sie przydal... np: jak pieprzony HyperPRo wylecial z mocowania po twardym ladowaniu z gumy :evil:
Powered by vBulletin™ Version 4.1.4 Copyright © 2012 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.
Spolszczenie: vBHELP.pl - Polski
support vBulletin