A widzisz, sie zastanawiam bo czytalem niedawno o kolesiu ktory po skoku spadochronowym wyladowal w srodku lasu i masakrycznie zlamal sobie noge, kosc wystawala na zewnatrz i tracil duzo krwi wiec wepchnol ja do srodka (co napewno nie bylo przyjemne) ale po godzinie jak do niego dotarla pomoc lekaz powiedzial, ze gdyby nie to ze koles sam sobie ta koles wepchal do srodka, prawdopodobnie by sie wykrwalil na smierc...duzo pewnie zalezy gdzie jest zlamanie i jakie ale sie nie znam...dlatego pytam.
http://stuntblog.pl/glowna/
w przypadku złamania otwartego, nie próbuj nic wpychać jesli sie na tym nie znasz, dzwon po pomoc, usztywnij kończyne... jesli znajdziesz cos sztywnego to fajnie, ale gdy nic nie ma, to w przypadku nog wiążesz jedna do drugiej, a reke do tułowia( mowie tu o udzielaniu pomocy drugiej osobie)
szymek, jedno pytanie... w którym miejscu uciskac w przypadku krwotoku zewnętrznego? bo ja ostatnio słyszałem ze nalezy ucisnąć poniżej rany a nie powyżej, tak aby zablokowac powrót krwi do serca a nie jej dopływjesli mozesz to wyjaśnij
Stunt gadżety--> zębatki, sety, klatki i inne bajery. Potrzebujesz? Napisz...PW; baton32@vp.pl kom. 796104301
złamanie otwarte to chyba podobnie się postepuje jak z obcym ciałem wbitym w organizm, należy usztywnić i samemu nie kombinować jak sie nie ma pojęcia.
z tym drewienkiem w usta to tak czy siak lepiej jest chyba włożyć na zasadzie zabezpieczenia, coś mi świta w pamięci ale dokładnie pamiętam.
Oj Szymek bedziesz miec duzo roboty w tym temacie.
Lukasz SE --> to co koleś wywalił na crossie, to wstrząsy agonalne, było wyjaśniane w innym temacie, poszukaj na forum i skopiuj tu bo Szymek to chyba wyjaśnił
www.stuntmania.pl
http://mottowear.com/index.php/home/rider/6
Poka cyce
Kurcze...ile pytań, a mnie tylko dwa dni nie było.
Po pierwsze ocena oddechu powinna odbywać się w taki sposób jak opisałem. Widzimy wtedy ruch klatki piersiowej, słyszymy wydychane powietrze i czujemy jego ruch na policzku. Ważne jest też, aby wyczekać te 10 sekund, ponieważ u osoby, która wolno oddycha możemy trafić między dwa wdechy i uznać, że nie oddycha.
Co do zadławienia językiem wygląda to tak, że u osoby nieprzytomnej, która leży na plecach nasada języka( jego tylna część) opiera się o tylną ścianę gardła co powoduje zamknięcie dróg oddechowych. Jedynym skutecznym i prostym sposobem na to jest odgięcie głowy do tyłu.
Co do złamań otwartych: NIGDY NIE "WPYCHAMY" KOŚCI DO ŚRODKA.
Po pierwsze ktoś z takim złamaniem nie da sobie tego zrobić, a po drugie nawet jak się to uda, to fundujecie poszkodowanemu zakażenie kości, które jest fatalne w skutkach i znaczeni wydłuża proces zrostu.
Kończynę stabilizujemy w takiej pozycji, w jakiej utrzymuje ją poszkodowany.
Widziałem też, że ktoś poruszył też temat wkładania czegoś w usta.
Nigdy tego nie róbcie!
W przypadku napadu padaczkowego ścisk jest tak mocny, że i tak nie otworzycie szczęk. Nawet jeśli się to uda, to jest duże prawdopodobieństwo, że poszkodowany połamie sobie zęby.
W razie padaczki jedyne co możecie zrobić, to zabezpieczyć pacjenta przed dodatkowymi obrażeniami delikatnie stabilizując jego głowę i usuwając przedmioty, o które może się poobijać.
Nie krępujcie ruchów takiej osoby. Napady szybko same mijają.
Homo sum! Humani nihil a me alienum puto!
K2B
Tak to już jest w medycynie, że są pewne zasady, ale i tak na wszystko nie ma reguły.
Są takie obrażenia, które wymagają szybkiego nastawienia, ale może zrobić to tylko ortopeda. Przykładem jest np zwichnięcie nadgarstka, stawu skokowego lub rzepki.
Dla przypomnienia o zwichnięciu mówimy wtedy, kiedy dochodzi do przemieszczenia powierzchni stawowych względem siebie i nie wracają one na swoje miejsce. Natomiast w przypadku skręcenia dochodzi do uszkodzenia torebki stawowej, ale powierzchnie stawowe wracają na swoje miejsce.
W tych kilku przypadkach szybkie nastawienie kończyny jest ważne ze względu na niedokrwienie kończyny powodowane uciskiem odłamów kostnych na naczynia krwionośne.
Niemniej ja w karetce tego nie robię, ponieważ nie jestem ortopedą. Ustabilizować i do szpitala.
Homo sum! Humani nihil a me alienum puto!
K2B
szymek a wozicie po teletransmisji ??![]()
Wozimy.
Chociaż teraz jesteśmy po zmianie defibrylatora z LifePaka na Zoll i jeszcze mi nie uruchomili transmisji.
Tak czy inaczej z założenia transmisję EKG mamy i jeśli są uniesienia ST to przesyłamy wynik na kardiologię inwazyjną
Jeszcze zapomniałem dodać...Bandzior...drgawki tego gościa wynikały z tego, że miał przerwany rdzeń kręgowy na odcinku szyjnym. Jego nie można było uratować.
Tak czy inaczej jeśli robić cokolwiek, to przełożyć go na plecy z możliwie najlepszą stabilizacją kręgosłupa ( utrzymanie go w osi), zdjąć kask jeśli to możliwe i dalsza stabilizacja głowy tak jak to opisałem powyżej.
Ostatnio edytowane przez Szymek ; 18-02-10 o 10:56
Homo sum! Humani nihil a me alienum puto!
K2B
zajebisty temat
Szymek, dużo przydatnych informacjiCo prawda większość już wiedziałem, bo brałem kiedyś udział w kursie, a przy kluczykach od moto wożę mały breloczek, w którym jest ustnik do sztucznego oddychania i rękawiczki lateksowe.
Ale na pewno pojawi się coś w tym temacie, co zwiększy mój zasób informacji
zajebiście![]()
Zakładki społecznościowe