Chujki nie chujki - wywalczyć co się należy wcale nie jest łatwo.
Chujki nie chujki - wywalczyć co się należy wcale nie jest łatwo.
a dlaczego nie?jak ktos pipa to musi z papuga. ja papugi nie mam i wygrywam
Adas
zla suka
Jasne. Poczytać trochę ustawę o ubezpieczeniach, odwołać sie do kilku znaczących podstaw prawnych i bez adwokata doskonale można sobie poradzić. Niestety w ostateczności jaką jest proces sądowy tracimy sporo cennego czasu.
PZU to jedna z najgorszych firm co chodzi o wyplate kasy za szkody. Ostatnio chcieli mnie w chuja zaladowac. W styczniu koles wpadl mi Scania w dupe Xsary Picasso moich starych. nie bylo tragedii ale do wymiany klapa, zderzak, lampy. Samochod oddalem do salonu Citroena ( a co sie bede pierdolil skoro to nie ja place ). Za wymiane wyzej podanych elementow + lakierowanie ASO Citroena wystawilo mi fakture na 8500 zl, musialem zaplacic z wlasnej kasy a PZU mialo przeslac kase na konto. Przeslali 6500 zl twierdzac ze kwota naprawy jest zawyzona. Normalnie dostalem czerwonej goraczki jak to uslyszalem. Poszedlem do znajomego prawnika, napisal dla mnie pozew przeciwko PZU ktore musialo by podwazyc wiarygodnosc ASO Citroena. Przefaksowalem go do nich i nastepnego dnia dostalem reszte pieniedzy. Oni sa POKURWIENI!!!
oni tak robia z kazdym bo jest masa ludzi co machnie reka, bo nie ma czasu, szkoda nerwow itp.a z utraconym czasem to nie jest tak, bo jedziesz na sprawe i zwrot podrozy sie nalezy(art 98 kpc &2), utracoiny zarobek, to wszystko udowadniasz w sadzie i dostajesz $$. mi za podroz z lublina do zamoscia 120 pln sad zasadzil za kazdy przyjazd na sprawe ktora wygralem.a bylo ich klilka
Adas
zla suka
czy moge sie domagać o ten vat jeśli dzwon był 1 kwietnia 2006 ??? czy tyczy to tylko spraw po tej ustawie? z pzu też swego czasu walczyłem, 3 razy oględziny moto<lol>
Tak w temacie...
Gość przywalił mi w tył pojazdu, ubezpieczenie idzie z jego OC, obaj byliśmy w PZU. Teraz gość od wyceny szkody, powiedział mi że jest szkoda całkowita, ponieważ naprawa fury przekracza 75% wartości pojazdu (około 6tyś) Renault Megane (wartość wg eurotaksu 11.5 tyś)
trochę czytałem tu http://www.rzu.gov.pl/vademecum/z_te...usig_10_01.htm
z tego co kumam mogę dostać kasę = wartość rynkowa pojazdu - wartość tego co zostało lub PZU może ode mnie przejąć pojazd i wypłacić kasę wg wartości rynkowej
Może ktoś z was miał podobną sytuację? Wiadomo lepiej wziąść całosć kasy, tylko czy da rade? Żeby mnie nie wychujali
odswieze temat i powiem tak wyplacili mi teraz siana bez vatu bo mialem cale rozliczenie ladnie wydrukowane ile czesci robocizna itp
dzwoni do goscia i pytam o co chodzi on mowi ze nie wypelnilem jakies deklaracji ze nie jestem vatowcem huje nic mi o tym nie mowili jutro jade to wypelnic i maja mi doplacic vat mowa oczywiscie o pzu wiec czychaja na wasza niewiedze ale raczej problemow nie robia
Czy ktoś może powiedzieć, czy to działa wstecz. jeśli taki, to jaki okres czasu obejmuje?
Zakładki społecznościowe